Kryzysy wyobraźni
46
(3/2019)
Intuicje końca świata

Bez kategorii

Redakcja Wakatu

Intuicje końca świata

Koniec człowieka, antropocenu, planety i życia na Ziemi. Koniec pracy, kapitalizmu, państwa, widmo katastrofy ekologicznej, gospodarczej, społecznej, kryzys utopii, rosnące w siłę ruchy neofaszystowskie. W tym numerze chcemy zapytać Was o Wasze intuicje końców świata.

Wiersze

Tomasz Dalasiński

Póki nie żyjemy (fragment)

My, wierni synowie węgla, marnotrawne córki ropy, wnuki żelaza, pasierby atomu, z Panem Bogiem na ustach i ręką w rozporku, z listą zakupów dłuższą od listy Schindlera, z ostatecznym terminem w pustym terminalu; my, których wolny rynek zjadł i wysrał, jeszcze łapiący się powietrza jak topielcy brzytwy, zniewoleni wolnością, ślepi od ciągłego patrzenia prosto w słońce przez zamknięte okna.

Prozy i inne formy

Polenth Blake

Listy do grzyba

Drogi grzybie! Piszę, by dać wyraz mojemu zaniepokojeniu Twoim niedawnym zachowaniem. Rozumiem, że musisz gdzieś mieszkać, ale czy musiałeś zaśmiecać mój trawnik swoimi owocnikami? Mogłabym się pogodzić z istnieniem pieczarek bulwiastych. Łatwo się ich pozbyć. Ale tym razem wytworzyłeś wyjątkowo cuchnące grzyby, które przyciągają muchy. Jeśli nie podejmiesz żadnych działań, będę musiała zgłosić to komitetowi […]

Recenzje

Joanna Bednarek

„Chociaż koty nakarmione będą”. Jak żyć z katastrofą?

Potop Salci Hałas to, jak dowiadujemy się na samym początku, poemat prozą – czy też, ściślej, „poemat przewlekły” [...] Pekin jest mikrokosmosem, odzwierciedlającym w miniaturze strukturalne skutki działania kapitalizmu i spowodowanej przez niego katastrofy klimatycznej. W planie dosłownym śledzimy szereg małych katastrof: kolejne śmierci kotów, psów i ludzi, rozwój depresji jednej z bohaterek, przeciążonej prekarną pracą i nadmiarem obowiązków opiekuńczych, rozpad domu podmytego przez wodę.

Wiersze

Rigoberto González

Z Apocalipsixtlán

Kiedy już wszystkie Américas zmieniły się w pustynię, oddzielając wybrzeże od wybrzeża, ci, co zostali pośrodku, utonęli w tej szparze albo w rozpaczy. Właściwa ścieżka. Właśnie to próbowali wcisnąć nam Ci, Którzy Przyszli Wcześniej, jeszcze zanim piekło wyrosło z wnętrzności planety, żeby wypalić powietrze we wszystkich płucach. Kiedy zwierzęta zaczęły uciekać, a ptaki odleciały na wschód, mogliśmy się domyślić, że nadchodzi zagłada.

Wiersze

Galina Rymbu

Wiersze

[...] ona się śmiała, odrzucając stare opatrunki ze wzgórka, i świeciła delikatnymi wiadomościami; oni myli jedzenie o zachodzie słońca, a martwych odciągali do ich drzew; spaliśmy, pokrywając się koloniami grzybów i nowych istot, jak tysiącletni komputer, nieznający strachu dwójkowego kodu, jego wojny... i rękoskrzydli święci krzyczeli nad nami, wybuchał umysł, jak wulkan [...]

Prozy i inne formy

Dawid Kornaga

Brązowa planeta

Komandor X_045/52-08 już od kilku prominut spogląda przez ogromną szybę międzygalaktycznego kosmopromu g+77 na punkcik pomiędzy Marsem a Wenus. Tak Ziemianie nazwali te planety – na cześć rzymskich, a tak naprawdę greckich bogów, informowały skrypty uwierzytelniające 4 Wymiaru, rodzimej galaktyki komandora. Ci Ziemianie! Zawsze wszystko sobie komplikowali, nawet w tym przypadku, wymyślając zbędne łacińskie zamienniki […]

Wiersze

Michał Małysa

Wiersze

CZARNOBYL, CZYLI EKOLOGICZNY JANUSZ Spokojnie, nie macie się czego obawiać, moja morda to nie efekt choroby popromiennej, lecz po prostu jest jaka jest, a ten cały przejmujący upał to tylko mały pożar, nie ma zmian klimatycznych, globalnego ocieplenia, wcale nie pocicie się spalinami diesla ani wcale nie musicie zacząć oszczędzać wody bo przecież gdyby zebrać […]

Wiersze

Patrycja Sikora

Wiersze

Iwona Pavlović przyznaje tańczącym derwiszom dziesięć punktów uczestnicy wycieczek fakultatywnych w opcji b&b nie rozumieją, dlaczego poranny ezan wyśmiewa europejską jurorkę. turystki z Polski przymierzają burkini, ostatecznie rezygnują z niewygodnej sytuacji, po angielsku: an akward situation. obok w dolinie mężczyźni jedzą szkło z pierwszej ziemi – puszczam im nagranie z lasem, żeby uspokoić objawy psychosomatyczne […]

Wiersze

Piotr Gajda

Wiersze

VHS (Very Horrible System) Tytuł własności od dawna należy do kogoś innego jak kaseta zablokowana w kieszeni magnetowidu. Witamy w krainie starych technologii gdzie śniedź śmiertelnie zaległa na lutach. Witamy w dziurze jaką jest ta planeta, ten kontynent, kraj, to miasto, przez którą przecieka moja miłość i nie dzieje się nic, za co warto by umrzeć.

Wiersze

Ida Dzik

Wiersze

nasz świat kochamy się w słońcu drogi mlecznej nie widać na naszym niebie nasze rzeki są mętne i tylko takie są nasze ktoś zjadł szynkę baleron lastryko a chodnik lastryko zjada gołębia będą tu po nas parzydełkowce parzące się owce pod liśćmi pod szeleszczącą paczką po czipsach skóra już jest mokra tłusta i plastikowa flaki […]

Wiersze

Krzysztof Schodowski

Wiersze

hej ojcze hej każdy ma swojego boga tylko kto go podjada gdy na biało ściany jakby się odchodziło i przetaczało w kaloszach ciała w środek deszczu które pod maszynerią innych szkieletów przylegały do łóżek w motelach patrząc jak zalewajka z wilgoci bucha w żołądek niczym biały kruk nabity na szpadel które i tak nie mają w nas swoich kotwic [...]

Prozy i inne formy

Joanna Łaszcz

Prozy

Zjem go w późniejszym terminie Zostaliśmy zgubieni. Jutro ja zjem sąsiada, a sąsiad zje mnie. Nikt już nas nie obroni. ONZ spadł z rowerka jako pierwszy. To było nawet zabawne. Mame, tate i boge leżą w sobie w ziemi polskiej rakogennej. Jutro dołączę do nich ja i mój sąsiad. Nie chcę być pierwszy zjedzony. Jutro […]

Prozy i inne formy

Mateusz Górniak, Filip Matwiejczuk

Fabryka

Zaczęliśmy pisać czipsokalipsę we dwóch, ale potem się zesraliśmy. Już nie ty i nie ja, a gazowo-biologiczna udręka. Chodzimy z oczami lemurów i pytamy się codziennie, gdzie my kurwa jesteśmy, a jesteśmy w fabryce czipsów, czyli w ostatnim bezpiecznym miejscu planety: 2. ale wcześniej było inaczej – mieliśmy swoje bezpieczne mieszkania i z okien widzieliśmy […]

Wiersze

Mariusz Kusion

Wiersze

Odczucia zamiejscowe świt rzeźbi nieodwołalne decyzje gdy za długo trwa segregacja wśród wypartych emocji i prezentów w koszu ścierają się (a)fronty atmosferyczne cudze nieba pachną lepiej niż pieniądze wyprane czyste szczęście uśmiecha się na raty opłaty wstępne pobiera się na końcu w końcu zarchiwizujemy zachód słońca ten nasz zdarty z plakatów po seansie aby nie […]

Wiersze

Anna Fiałkowska

Wiersze

posmak niedopałek papierosa ma posmak karmelu dla mnie a jak smakują miliardy niedopałków dla dyszących w oceanie ryb? zdarzało mi się czasami przez nieuwagę zjadać kawałki folii spożywczej przyklejonej do odmrażanych w garnczku obiadów oklejała mój język znacząco różniła się od skórki papryki z grymasem wyciągałam ją spomiędzy zębów i odkładałam na brzeg talerza przykładam […]

Wiersze

Kamil Błoch

Sen o Warszawie

widziałem stada dzikich krów pasących się przed urzędami miast widziałem orły gniazdujące na iglicy Pałacu Kultury widziałem watahy dzików ryjące skwery miejskie słyszałem tętent koni zapamiętałych w galopie, co gnały Jerozolimskimi widziałem Most Gdański, co przysiadł na Pradze i grzał swój grzbiet w letnim przesileniu widziałem Powązki, co po śnie zimowym wygłodniałe szukały padliny Mokotów […]

Wiersze

Anna Matysiak

Wiersze

In my city Michel Leiris chciał uklęknąć przed postaciami w perkalowych spódniczkach. De Souza, królowie handlarzy niewolników, zostawili nam obsesję ciała. Za drzwiami nie ma nic. Wczoraj minęliśmy wysokie trawy. Krajobraz tropikalny wygląda niepokojąco podobnie do snów na jego temat. Białe garnitury, whisky, pobór rekrutów.

Wiersze

Anna Maria Wierzchucka

Z pleśnią na ustach

las wiesza się w lesie głuchy szczaw rozkręca truchła las kradnie włosy kosmyk po kosmyku zamyka kosmos w warkoczach rdza brzmi jak krew jak krew dudni w gniazdach w brzuchu z którego wysypują się igły a każda smutniejsza od poprzedniej prosto w ogień z mchu i zawilców w głuchy szczaw kwaśno wycieram ręce nie przyzywam imion upadły z jaskółkami gdzieś w oddali świszczą płuca jak armaty [...]

Wiersze

Tomasz Pierzchała

Wiersze

z knotów zakreskowane               rozłożone po kolei gotowana plaża olbrzymia szatkownica (plasterki kostki) skromne wygody na wagę głowy nie rdzewiejące słowa nity sowy na ramionach monitoringu pod niebem świeżo wystruganym               kursywa ciężko jeść z pustego talerza z zaśnieżonego bębna dzieci saturna (nie […]

filmy

Przemko Janiszko

Sunshine

Prozy i inne formy

Katarzyna Fetlińska

Końce światów

W sylwestra 1999 r. przyszła do mnie koleżanka ze szkoły. Rodzice dali nam odrobinę gazowanego czerwonego wina, żeby dodać nuty dorosłości partyjce bierek, którą rozgrywałyśmy. Wino mi nie smakowało i nie mogłam go dopić. Nie mogłam go dopić także dlatego, że bardzo się tej nocy z koleżanką bałyśmy, podsłuchując rodziców rozmawiających w pokoju obok. – […]

Prozy i inne formy

Krzysztof Gałaj

Strażnicy prawdy

Stali w bramie budynku gospodarczego, szykując się do siewu. Wiatr właśnie przegonił chmury, pozwalając słońcu rozpalić domową farmę paneli. Wtedy Bartek Strauss zdradził żonie sekret. – Wiesz, chyba już cię nie kocham – powiedział. Przenosili wór pszenicy na grzbiet Asystenta. Gdy ładunek opadł, resory pojazdu skurczyły się. Pani Strauss strzepnęła kurz z dłoni. – Od […]

Prozy i inne formy

Rafał Nowakowski

Wiersze i inne formy

Obrazy zarazy zaraza obrazów Wchodzą wychodzą z głowy do głowy Czy tak czy nie? obrazy zarazy obcego szczur-żyd-pedał-murzyn-wirus HIV! Czy tak czy nie? Obrazy zarazy wchodzą wychodzą z głowy do głowy Obrazy zarazy zaraza obrazów z głowy do głowy ze ścian do skóry snów Pająk z pejsatą główką, Uważaj żydzi roznoszą tyfus!

Praktyki postartystyczne

Agata Dyczko, Julita Goździk

Moribundae

Zdjęcia dokumentują instalację, która powstała na festiwalu Performensk w MINSKU we wrześniu 2019 roku. Instalacja nazywała się Moribundae. Autorkami zdjęć są Julita Goździk i Agata Dyczko. Autorami instalacji są Wojtek Kurek, Julita Goździk i Agata Dyczko.

Praktyki postartystyczne

Oskar Żyndul

Preapo, apo, postapo

Projekt fotograficzny: preapo, apo, postapo.

Prozy i inne formy

Marcin Królikowski

GOTT-MEAT-UNS albo krótki utwór na pięć fortepianów i dźwięk figur szachowych

Reset. Rok 0,001 v2.0. Ponure cierpienie przemysłowych wieków zamieniono w bio-mięso. Europa ocala krowy, owce i kozy. Staruszki oddaje do ZOO. Hoduje mięsiwo w domowych bioreaktorach. Po skanibalizowaniu Chin, Korea Śródziemnomorska propaguje chów matrycowy. Ale, ale. Jest jeden kraj, tradycyjnie arbitralny, kraj przepieracz, nigdy nierozliczony z okrucieństwa i cierpienia. Szwajcaria, tam są banki udręki: Rabobanki, […]

Prozy i inne formy

Marcin Pierzchliński

Rezerwat, Cillit Bang dla wszystkich!

Rezerwat Do tunelu wchodzimy przez otwór w nielegalnej sztolni. Teren osuwa się pod stopami, ukazując sieć powiązań tak skomplikowanych, że od razu kręci się w głowie. Po chwili magnetyczna kolej zabiera nas do Rezerwatu. Przyglądamy się gatunkom zagrożonym wyginięciem oraz zwierzętom wymarłym, które powoli stąpają pośród zarośli. Z głośników rozstawionych wzdłuż drogi dobiegają słowa litanii: […]

Wiersze

Nina Jaszewska

Wiersze

*** tłum pełen heter, dionizosów, córek demeter ktoś zostawia na chodniku krwawe ślady, idę po nich, bo wierzę jeszcze w zbawienie nie było w nas nigdy takiej odwagi jak dzisiaj skronie nabrzmiałe rytmem tętna zaraz wybuchną ktoś jest centaurem, pod jego kopytami załamuje się asfalt moja dobra znajoma, którą przed chwilą zgubiłam w tłumie idzie […]

Prozy i inne formy

Zofia Skrzypulec

Koniec

Patrzymy, co się dzieje pod sklepem: Idą do sklepu, kupują jakieś jabłka. Widzę napotkanie, ona z jabłkiem w dłoni, tamten do niej, do ciebie o mnie, cienie za cienie przed, cienizna światło przedmiot cini minis. Kupiła jabłko chowa do siateczki uszytej z firanki. Ja bł ko, bł, „ł” jest obłe, w znaczeniu aerodynamicznym. Aerodynamiczność to […]

Prozy i inne formy

Kaja Jakubowska

Cloney

Marta już od dawna przyglądała się chorobie swojego przyjaciela. Martwił ją ten powolny rozkład. Śmierdział starością i dyszał. Kaszlał, jakby miał zaraz wypluć płuca. Patrzył na nią błagalnymi oczami, sam zażenowany swoim stanem. Marta nie odpuszczała. Nie uśpię go. Czasem skarżyła się koleżance, że nie może znieść tego widoku. – Po co go męczysz? – […]

Prozy i inne formy

Lidia Karbowska

[czwarty żywioł]

Fragment dramatu pt. „Profesjonalne techniki realizacji snów” ONA 2.0 […] czwarty żywioł czwarta w trójcy nie istnieję nie ma mnie trzymam się dobrze trzymam się źle źle się prowadzę ale za to dobrze się ubieram zadbany umysł i zadbane ciało fit and seksi trzymam się trzymam formę idealna figura bez względu na wiek porę roku […]

Recenzje

Weronika Janeczko

Na początku był strach

„LUXUS” Topolskiego jest więc książką o nazywaniu strachu, o jego kolistości, o zapętlaniu się w nim, o myśleniu o strachu, ucieleśnianiu strachu niezależnie od jego przedmiotu – jest poematem wysoce zindywidualizowanym, prywatnym, hermetycznym z mikroprzestrzenią dla czytelniczki lub właśnie z ogromem przestrzeni do rozmyślania nad tym, jak przetworzyć prawie-niewidzialne w to, co bardziej jasne – w ciemność albo światło.

Wiersze

Aleksiej Kołczew

Wiersz

* * * kiedy z ostatnich mieszkańców terytorium zwanego rusją ktoś wyemigruje a ktoś definitywnie wymrze niezdolny do sprzeciwu miasta i osady staną się puste ustaną dostawy prądu namiastki czasu przyjdą oni nowi ostateczni gast- i ostarbeiterzy żurawie i bobry fretki i lisy dzikie koty i łosie staną przy maszynach i za ladami wezmą do […]

Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!