Dyskusje


Redakcja Wakatu

ANKIETA! Część 1.

Do współtworzenia dziewiątego numeru "Sklejki" zaprosiłyśmy artystki, poetki, krytyczki, slamerki i uczestniczki warszawskiego feminarium "Wspólny Pokój". Oto część pierwsza i odpowiedzi na kilka z dziesięciu pytań. W ramach wstępu, inspiracyjnie, lista lektur wzmacniających naszą siłę. 1. Co dla Ciebie osobiście kryje się pod pojęciem “siła kobiet”, jak byś ją zdefiniowała?

Dyskusje


Redakcja Wakatu

ANKIETA! Część 2.

Oto część druga i odpowiedzi na kolejne dwa z dziesięciu pytań. Siostry i nie-siostry! Silnej lektury! 3. Jak postrzegasz we własnym doświadczeniu więzi i solidarność między kobietami? Czy pojęcie “siostrzeństwa” ma w sobie jeszcze jakąkolwiek moc, czy należy je zastąpić innym pojęciem i relacją? 4. Kobiety szukają swojego miejsca w świecie literackim, ale obierają różne strategie [...]

Dyskusje


Redakcja Wakatu

ANKIETA! Część 3.

Oto króciutka część trzecia i bardzo przewrotne, siłowe pytanie. 5. Czy – jak głosi napis na okładce “Men’s Health” – siła jest sexy? W jaki sposób jest ona utowarawiana i sprzedawana? Kiedy staje się fetyszem? [...] właściwie każda z nas, mówiąc o “sile kobiet”, ma na myśli coś innego: niezależność, coraz bardziej palącą potrzebę mówienia własnym głosem, umiejętność budowania wspólnoty [...]

Dyskusje


Redakcja Wakatu

ANKIETA! Część 4.

Oto część czwarta – trudna i konfliktowa. Z niektórymi głosami można się zgodzić, a z innymi pokłócić i wkurzyć – nie ucinałyśmy. Są wkurwy... 6. Co jest twoim zdaniem celem i zadaniem #metoo? Co wzmacnia ten ruch, a co go osłabia? 7. Czy w trakcie wydarzenia literackiego zderzyłaś się z sytuacją przemocy?

Dyskusje


Redakcja Wakatu

ANKIETA! Część 5.

Oto część piąta i odpowiedzi na ostatnie dwa z dziesięciu pytań: o wolności, niepewności i przyszłości. 9. Ann Snitow w książce “Feminizm niepewności” mówi o swoim zdumieniu, kiedy uświadomiła sobie, że każdej z nas feminizm daje zupełnie coś innego, czasem wręcz sprzecznego. Dla niektórych z nas jest on wolnością DO bycia kobietą (wreszcie możemy być kobietami [...]

Dyskusje


Redakcja Wakatu

ANKIETA! Część 6.

Oto pełny numer "Sklejki" i odpowiedzi na wszystkie z dziesięciu pytań ankiety. Niech żyje różnorodność! Kiedy w redakcji “Wakatu” próbowałyśmy zdefiniować wyjściowy temat numeru, okazało się, że właściwie każda z nas, mówiąc o “sile kobiet”, ma na myśli coś innego: niezależność, coraz bardziej palącą potrzebę mówienia własnym głosem, umiejętność budowania [...]

tek
sty

Polecamy


Pokażmy język nacjonalizmowi

Film powstał podczas wydarzenia „Wypisz, wymaluj się z marszu! Poetycka pracownia transparentów”, organizowanego przez redakcję pisma „Wakat/Notoria” w warszawskim skłocie Syrena 10 listopada 2016, oraz marszu „Za wolność naszą i waszą – sprzeciw się nacjonalizmowi!” organizowanego 11 listopada 2016 przez Koalicję Antyfaszystowską.

z archiwum
WAKATU:
filmy
wiersze

Jakub Sajkowski

Wiersze

Aicja ze strony Feromony.pl/ wysyła do mnie automatyczne listy, nie wolno na nie odpowiadać,// żeby nie uwiodły, nie zamknęły ust./ Pisze: koniecznie aplikuj feromony na skórę!// Po ich zastosowaniu/ znacznie łatwiej znajdziesz potencjalnego partnera,/ nawet jeśli zamiast „kocham”, mówisz „dommedagsfrykt”,/ co po norwesku oznacza „lęk przed dniem sądu ostatecznego”.// Jej przyjaciółka, dzięki ich zbawczej mocy, założyła rodzinę/ i urodziła trzy córki.

Kacper Płusa

Wiersze

pokój z widokiem na wojnę// moje kości nocą bawiły się w blitzkrieg. przed powiekami wydłużał się/ pejzaż obły jak łuska. ślepa ulica była kolbą. ktoś włożył ją w usta futryn./kończyła się czerwonym punktem papierosa, który parzył w przełyk./ wokół rozbrzmiewał mój kaszel chroniczny jak seria.//deszcz imitował śrut. próbował przemycać do wewnątrz zimny front,/ kontrast do zamkniętych układów organizmu. naprzeciw okna/ książkom czerwieniał naskórek. ścierał się od śladów zaciśniętych palców/ (palców, które obejmowały go jak cyngiel).

Joanna Żabnicka

Wiersze

Po dziurki w nosie Przywidział mi się robak w dojrzałej czereśni, którą wcześniej nosiłam na uchu, niby jak kolczyk, bo nie mam dziurek w uszach. Teraz dziurka tkwi w owocu i chociaż w pobliżu nie ma węża, ten wkrótce zepsuje się. Ktoś musi to przecież robić Wtulam się w futro i wydaje mi się [...]

Wiktor Gołuszko

Protest songi

A Twój uśmiech – popromienny (protest song z cyklu: Napisy na mórach) Ofiarom wybuchów elektrowni atomowych Gdyby człowiek tylko chciał, więcej serca w głowie miał. Gdyby człowiek tylko chciał, więcej serca… Dzisiaj wybuch w elektrowni atomowej i komentarz wciąż niezmienny: Sytuacja całkowicie pod kontrolą. A twój uśmiech – popromienny. Już ci gdzieś piszą standardowe epitafium, […]

Marcin Pierzchliński

Wiersze dla Puszczy

Lament Co słychać w puszczy? Wschodzi ostrze tarczy i świeci. Co słychać u zwierząt? Drepczą w zgiełku; ciężkie łby spod kojca. Co słychać w domu? Dom wykarczowany – i słusznie. Co słychać u ludzi? Ranny ubój; udój rosy. Co słychać w nocy? Nic prócz nocy. A w szczerym polu, może metr nad polem – rój […]

Joanna Żabnicka

Wiersze

Lampy/ świecą nieprzytomnie, bez wiedzy/ o sobie, bez pytań skąd i co to znaczy, że są. Ssą,/ wysysają ciemność i pustkę – tyle i nic// więcej: matka elektrownia z daleka wysyła jasne/ wiadomości pozbawione ciepła. Widocznie/ nie tęskni. Pod jej murem, w dalekiej krainie, drży/ łubinowa kiść, zasiana tu przez inny wiersz. Ten/ prąd i jego klienci są sobie obcy jak// my, utrzymujący kontakt ze sobą. Rogi ulic stoją/ puste i nikt w nie nie zadmie, nikogo nie/ przywoła.

szkice

Maja Staśko

Bezkres poezji

Krytykowana przez Franaszka poezja „językowa” to zatem poezja, która ujawnia, że człowiek (bios) nie powstał z gliny (a nawet z żebra), lecz z języka – z wmówienia przez wymówienie (stań się!); to poezja demaskująca naszą językową konstytucję, która wypływa, gdy bakterii nie chcemy nazwać człowiekiem, a człowieka – bakterią […]; gdy „psina” to nasz domowy ulubieniec, a „wołowina” to nasze ulubione danie; […] gdy czysta, rzęsista łza funkcjonuje jako postulat poetyckiej recepcji, a inne, równie fizjologiczne płyny, które dzielimy z innymi (pot, ślina, mocz, sperma, krew, nie mówiąc o ropie czy flegmie), to całkiem niepoetyckie obrzydlistwa…

Tomasz Sikora

ODMIEŃCY / ŚMIECI

Odwracając aksjomat o ogólnej pozytywności wszelkiej społecznej produkcji, można by zgodzić się ze stwierdzeniem Laporte’a, że „produkować to dosłownie srać”, że każda opłacalna i pożyteczna produkcja – wytwarzanie pozytywnej wartości, jest w istocie rzeczy produkowaniem kupy. Czyż kapitalizm nie jest wielką maszyną do produkcji odpadów (każdy produkt jest już z założenia odpadem, za chwilę kolejny, lepszy model wyprze poprzedni na śmietnik), funkcjonującą w ramach ideologii, która głosi, że tym, co kapitalizm produkuje, jest lepsze życie, lepsza przyszłość, dobrobyt, dobro społeczne? Takie ujęcie istoty…

Sylwia Głuszak

Polska protekcjonalna

Część wydawanej ostatnio literatury zajmuje się, mniej lub bardziej poważnie, analizą grzechów społecznych. Zainteresowanie krytyków budzą zwłaszcza satyry na Polskę – książki budowane ze stereotypów związanych z polskością, prześmiewcze, w założeniu bezkompromisowe, w praktyce, jak się wydaje, dość przewidywalne.

prozy i inne formy

Maja Staśko

Proza

Uniosła nogę. Ścieżki wody polały się burzą z wnętrza ud. Splunęła. Ścieżki wody polały się burzą z wnętrza ust. Potrząsnęła nogą. Woda rozprysnęłła się z wnętrza ud i ust wokoło, ogarnęła posadzkę pod spodem i szturmem opanowała wgłębienia w kafelkach. Gdy krople zdarzały się coraz rzadziej, położyła nogę na mokrej posadzce. Uniosła drugą nogę. Ścieżki wody polały się burzą z wnętrza ud. Splunęła. Ścieżki wody polały się burzą z wnętrza ust. Potrząsnęła nogą. Woda rozprysnęłła się z wnętrza ud i ust wokoło, z chlupotem dołączyła do wody osiadłej we wgłębieniach między kafelkami i wypłynęła z nich potężną falą w kierunku…

Michał Krawiel

Inglisz samer rejn (fragmenty)

Znajdzie mnie policja, a ja nic nie będę im mówił. Udawał będę niemowę i nauczą mnie angielskiego od podstaw. Dostanę obywatelstwo. Pójdę na jakieś fajne studia, bo jako człowiek wyrwany z takiej sytuacji będę mógł liczyć na pomoc Jej Królewskiej Mości. Tak będzie najlepiej. Mogę też po prostu siedzieć tu do czasu, aż umrę. Dzieciaki będą robiły sobie ze mną zdjęcia. Jak ze starym drzewem. Wycieczki przepalonych dzieciaków będą mnie odwiedzać jak mistyka.

Michał Szymaniak

Zestaw RODZINA™

Drzwi mieszkania otwierają się. W progu staje Syn. Mija go Ojciec, który biegnie z uniesionymi w geście triumfu rękami, a następnie wraca i staje naprzeciwko Syna. Syn patrzy na niego wielkimi czarnymi źrenicami./ – dostaliśmy kredyt konsolidacyjny/ mówi Ojciec, a następnie biegnie dalej./ – o mój boże/ mówi Syn/ – teraz rozumiem już cały ten absurd ludzkiej egzystencji// Ojciec z Matką ubrani w najbardziej odświętne ubrania wychodzą z mieszkania./ – czy wiesz, że/ mówi Ojciec./ – jest taki przepis, że jak idziesz do restauracji i prosisz o wodę, to musisz ją dostać za darmo

Joanna Lech

Prozy

To coś, co niósł Twój Ojciec, wcale nie wyglądało jak Maciek. Wyglądało jak kłoda. Wszedł i zaraz się cofnął, otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, ale wyminął nas i poszedł do kuchni. Położył to coś na krześle i Twoja Biedna Ciotka wrzasnęła, jakby ktoś przebił ją nożem. Bo Maciek kapał. Cały był strupem, zaschniętą skorupą futra, śniegu, lodu i krwi. I tylko jedno oko patrzyło się prosto na nas. Pies czy jakie licho, załamała ręce Ciotka. O kurwa, kurwa, wychrypiałeś i rzuciłeś się na Ojca z pięściami, bo wyglądało to, jakby on właśnie dorwał w końcu biednego Maciusia, tak, jak to obiecywał milion razy po pijaku.

Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!