Wiersze

Odczucia zamiejscowe

świt rzeźbi nieodwołalne decyzje
gdy za długo trwa segregacja
wśród wypartych emocji i prezentów
w koszu

ścierają się (a)fronty atmosferyczne
cudze nieba pachną lepiej niż pieniądze
wyprane czyste szczęście uśmiecha się na raty
opłaty wstępne pobiera się na końcu

w końcu zarchiwizujemy zachód słońca
ten nasz zdarty z plakatów po seansie
aby nie wyemigrował nocą na bliski zachód
po świeże wampiryczne manekiny
wybrudzone od dotyków i sugestii

 

Jesteśmy dinozaurami*

nie zrozum mnie źle to tylko sztuka
dawno temu przedawkowała nadzieję

tym razem horyzont złamał się na serio
po powierzchni pływa zapasowy zapał
ktoś jeszcze chce ukraść ostatnie show

kupiłem CD z hitem The snow must go on
niedopatrzenia i niedomówienia kosztują
to było dawno ale przypadki nie istnieją
wyginęły zaraz po dinozaurach

nie zrozum mnie źle to tylko sztuka
defrauduje treść formę i twórców
mimo wszystko weź kolorowankę z idolem
zanim ktoś was antystresowo zautoryzuje

*Prowadząca spotkanie autorskie – ironicznie na temat tego rodzaju wydarzeń.

 

Cytaty z oczekiwań

noc oficjalnie wchodzi w miasto
architektura toczy się niepewnie
grozi zawaleniem we mgle
nazywanej smogiem od nadmiaru zniczy

dziś święto zmarłych na wszystkie sposoby

wszystkie zwątpienia stanęły do raportu
wypada ogłosić powszechną racjonalizację
może jutro coś z tego zostanie na wierzchu

internet i billboardy wytrwale milczą
nowe wiersze już pachną pamięcią ty też
jakby ktoś nagle ściszył słońce wyłączył
program rozrywkowy Śmierć na 1000 sposobów

 

kwaśnEgo

niebo kwaśnieje w rękach kończą się mapy
myśli ścigają pamięć fotograficzną
po ścieżkach dźwiękowych

to nic takiego przecież
światło do picia jeszcze nie zwietrzało

z nowym wiatrem pora zachwycić się od nowa
odnalezionym kolorem i nagraniem demo

demony piszą pamiętniki w wysokich nakładach
piętrzą się formy kostnieją kontrasty i alter ego
spaceruje po podwójnym dnie z głową

w chmurach wypchanych magnetyzmem

dźwięczy każda funkcja i fraza wdzięczy się
każdy wątły wątek dobry na dobry początek
najwyżej wykona się remiks

Mariusz Kusion

Zobacz inne teksty autora:

    Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!