Wiersze

posmak

niedopałek papierosa ma posmak karmelu
dla mnie
a jak smakują miliardy
niedopałków
dla dyszących w oceanie ryb?

zdarzało mi się
czasami
przez nieuwagę zjadać kawałki
folii spożywczej przyklejonej
do odmrażanych w garnczku obiadów

oklejała mój język
znacząco różniła się od skórki papryki
z grymasem wyciągałam ją
spomiędzy zębów
i odkładałam na brzeg talerza

przykładam rękę do katastrofy
zużywając tlen w moim mieszkaniu
tą samą ręką zasłaniam oczy
uszy i twarz całą
z mojego końca nic już nie będzie

obiecuję sobie: kiedy zabraknie w kranie
będę pić wodę z kałuży
przyrzekam sobie: cisza między blokami
to dopiero początek
zapisuję: marzeń nigdy nie było, greto
teraz czas na konkrety

 

zostało jedenaście lat

zmienić wystrój mieszkania
ułożyć książki zaplanować żyrandole
zetrzeć kurz zza głośników
i z podłogi
nad pomocnikiem zrobić kolaż
z pocztówek zdjęć i biletów
oswoić biel kuchennych szafek
wystroić łazienkę
dokupić ozdoby których nie potrzebujemy
zdecydować się na wyrazisty motyw
do płytek imitujących sandałowiec
zamówić pasujące krzesła
cały komplet w kolorze bliskim stołowi
pozbyć się kotów spod łóżka
i przykryć je żółtą
pasującą
do rolet
kapą

Anna Fiałkowska

Zobacz inne teksty autora:

    Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!