Wiersze

***

przez chwilę myślałam że chodzi o pieniądze
ale skusiła mnie możliwość wyboru i jestem
popularna jak hippis w epoce hipsterów
ciąży nade mną rozkaz wykonywania zawodu

a jednak można się otrząsnąć z tej nieprawdopodobnej
powodzi bucików sushi specjalnych pałeczek do miodu
fatałaszków cafe frappe bielutkich słuchawek i wybrać
minimum życia maksimum śmierci

gdy nie wiadomo o co chodzi a już na pewno
dokąd zmierza – lepiej uwolnić się od klamotów po drodze
może się zachcieć pić jeść kochać zawiązać sznurowadło
w tych rzeczach dobrze jest mieć wolną rękę

centralna

dworzec po remoncie jak wyrżnięta w pień wioska
nowoczesna plomba po długim borowaniu
mlaśnięciem megafonu ślini się do nas przyszłość
z ustami pełnymi kolagenu i tocznia

my – to dwunożni z jednym kolanem ugiętym drugim
przestrzelonym w potyczce o ostatnią budkę wietnamską
śpimy coraz spokojniej w kuszetkach dom-praca
fast food fast sleep fast drink fast dream

chociaż śnimy jak zawsze o tym co nas boli
a gdy się ziści zaboli jeszcze bardziej
inaczej niż gdy snów nie było nawet na kartki
a kto spełnił w peweksie, musiał długo oszczędzać

 

księga jonasza

dziś prawdziwych wielorybów już nie ma
i jonasz musi tonąć
w słonej od łez podebranej wódce

podczas burzy rzucił się do szklanki
aby oszczędzić towarzyszom kaca
teraz czeka na zapomnienie

które nie chce go połknąć
współczesny wieloryb jest na kontrakcie
śpiewa dla turystów za obstawę greenpeace

jonasz bezskutecznie topi się trzy dni
wymiotuje na brzegu łóżka
po czym podnosi wzrok

na jego oczach niniwa pakuje się i odchodzi

 

postój

w takim miejscu utyka się najgorzej
kiedy sokiści są nieustępliwi
wyrokiem jest przesiadka we wsi tak zapadłej
że pospieszne mijają cię w zażenowaniu

nawet nie można przekraść się do szosy
aby przystopować zmienić to i owo
ktoś pilnuje czasu tej małej stacyjki
do której kluczyków odnaleźć nie sposób

Zuzanna Ogorzewska

(1983) Z wykształcenia psycholog. Wiersze publikowała w Opcjach i Tyglu Kultury. Laureatka kilku konkursów, turniejów oraz slamów poetyckich. W styczniu 2012 roku nakładem Staromiejskiego Domu Kultury w Warszawie ukaże się jej debiutancki tomik Pomidor i inne techniki przetrwania. Mieszka w Łodzi.

Zobacz inne teksty autora:

Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!