Julia Superstar (fragmenty)

7.

gdy taksówka podjeżdża pod dom z jego okien
wypadają rozmaite przedmioty takie jak
miski z czipsami kanapki szklanki patelnie
następnie wychyla się czyjaś głowa z której ust
wylatują wymiociny prosto na trawniczek w ogródku
kiedy julia zosia i janusz wysiadają z taksówki i
uiszczają należną za przejazd opłatę do kałuży
rzygów podbiega pies i zaczyna ją lizać
julia zosia i janusz wchodzą do domu
melanż trwa ktoś pali trawę ktoś oblewa się wódką
ktoś w kiblu wciąga kokainę przez dziesięciozłotowy banknot
ktoś całuje się z kimś a ktoś inny wkłada komuś rękę w majtki
ktoś zakłada ukradzioną prezerwatywę i uprawia z kimś seks
w sypialni rodziców ktoś rozmawia z policjantem który
chce odwieźć wszystkich na izbę wytrzeźwień ktoś
kradnie komuś pieniądze z portfela ktoś inny krzyczy
wypierdalać ktoś z kimś tańczy ktoś inny tańczy sam
a jeszcze ktoś inny w ogóle nie tańczy bo aktualnie
zajmuje się czymś innym ale wszyscy mu mówią
tańcz tańcz stary jak nie tańczysz to ty w ogóle
nie wiesz co to życie ktoś zmienia muzykę na inną
ktoś krzyczy kurwa co to jest jednak nikt nie odpowiada
zosia znika gdzieś w tłumie janusz i julia zostają
znowu sami we dwoje znów muzyka jest za głośna
żeby porozmawiać o czymkolwiek o życiu o śmierci
o czymkolwiek serio tak tylko trochę pogadać
jakoś lepiej się poznać czy tam nie wiem ech
a chuj idźcie już lepiej do pokoju zróbcie co macie
zrobić a porozmawiacie sobie rano albo nie porozmawiacie
w ogóle co za różnica jesteście beznadziejni
janusz i julia wchodzą po schodach na górę patrzą się
chwilę na siebie otwierają drzwi od pokoju wchodzą
a potem zamykają je i to na klucz

 

8.

julia i janusz stają na środku pokoju
zaczynają się całować i dotykać po ciałach
zdejmują z siebie ubrania a potem znowu
zaczynają się całować tylko mocniej i
dotykać po ciałach tylko mocniej i mocniej
julia bierze do ust penisa janusza żeby
zrobić mu romantyczną laskę jednak
januszowi nie może stanąć ze względu
na dużą ilość zażytych wcześniej narkotyków
janusz zaczyna się pocić julia też
janusz stara się skupić myśli na wszystkich
filmach porno jakie widział w swoim życiu
a było ich wiele julia nie przestaje
januszowi przypomina się tylko magazyn bravo
w którym kiedyś przeczytał o tzw suchym wytrysku
że indianie z niektórych plemion to potrafią
janusz wyobraża sobie siebie jako przywódcę plemienia
w którym jest tylko on i młode półnagie indianki
udaje się julia podaje januszowi prezerwatywę
janusz zaczyna ją zakładać szybko jednak orientuje się
że zakłada ją na drugą stronę julia to widzi nabiera
podejrzeń że być może janusz mimo całej swojej
maczystowskiej otoczki nigdy jeszcze nie zaruchał
janusz mówi pewnie myślisz że mimo mojej maczystowskiej
otoczki nigdy jeszcze nie zaruchałem jednak bardzo się
mylisz i muszę cię wyprowadzić z błędu otóż przeleciałem
w swym życiu do tej pory więcej lasek niż jesteś w stanie
to policzyć a będzie ich jeszcze więcej i więcej a moje
aktualne problemy ze wzwodem bądź założeniem
prezerwatywy wynikają tylko i wyłącznie z tego iż jestem
nasrany no tak mówi julia już nie denerwuj się januszku
więc janusz przestaje się denerwować przewraca
prezerwatywę na drugą stronę i próbuje ponownie ją założyć
stop mówi stanowczo julia tej prezerwatywy jej już nie można
zakładać bierze ją we własną dłoń i wyrzuca do śmietnika
mówił o tym taki jeden doktor w telewizji więc ją wyrzuciłam
daj następną janusz chwilę patrzy na julię i mówi dałbym słuchaj
wszystko bym dał serce bym ci zapodał na talerzu jednak
drugiej prezerwatywy nie mam no kurwa nie mam
zaczyna szukać w śmietniku tej starej grzebie w resztkach
jedzenia odkleja od dłoni zużyte gumy do żucia
januszowi kończy się wzwód julia jest zrozpaczona ale
i zdeterminowana janusz też dlatego już wkrótce
ku radości wszystkich uprawiają seks bez zabezpieczeń
jednak janusz długo nie może skończyć z powodu zażycia
licznych środków psychoaktywnych ale jest! jest!
w końcu się udaje! janusz ma wytrysk tryska jak oszalały
jak wariat no wariat po prostu! publiczność się raduje
brawa oklaski śmiech i tak dalej a janusz zasypia
w objęciach julii

 

18.

gangsterzy prowadzą janusza do swojego czarnego auta
i próbują wpakować go do bagażnika jednak okazuje się nieszczęśliwie
że są obserwowani przez małego chłopca lat około dziesięć
na rowerze jedzącego właśnie lody które kapią mu na koszulkę z supermanem
więc juszczenko próbuje wepchnąć janusza w bagażnik ten się jednak opiera
na co juszczenko odpowiada ciosem pięścią w jego potylicę
janusz ze spokojem odpowiada ała i zostaje wepchnięty do bagażnika
lecz jest on za duży by do skromnego bagażnika czarnego auta się zmieścić
więc juszczenko denerwuje się coraz bardziej wali klapą bagażnika w janusza
przycina jego nogi które cały czas wystają i wystają a mały chłopiec lat około dziesięć
obserwuje wszystko z uwagą jedząc lody i brudząc sobie koszulkę supermena coraz bardziej
na co się gapisz pyta wspólnik juszczenki małego chłopca wyginając nogi janusza
celem zmieszczenia ich w bagażniku na chuj się gapisz pytam jednak chłopiec nie odpowiada
gangster porzuca sprawę nóg janusza tymczasem i podchodzi do chłopca uderza go
otwartą dłonią w głowę na co chłopiec przerywa jedzenie lodów robi się czerwony na twarzy
i zaczyna szlochać i co beczysz dziewczynko pyta gangster po co tu stoisz
zobacz jak się upierdoliłeś tymi lodami lubisz jak twoja mama ma dużo prania
pytam się czy lubisz jak twoja matka zapierdala ponad normę piorąc twe koszulki
gangster szarpie chłopca za ucho mało mu go nie oderwie i krzyczy
wypierdalaj mi stąd z tym rowerem a chłopiec lat jak zostało wspomniane około dziesięć
nie rusza się z miejsca na co wspólnik juszczenki podnosi go z roweru stawia obok
chwyta rower podnosi go trzyma przez chwilę nad głową i wyrzuca w krzaki
krzycząc przy tym wypierdalaj i to okazuje się skutecznym posunięciem
bo chłopiec po chwili z lodem w ustach i brudną całą koszulką supermena
znika w krzakach w poszukiwaniu roweru

julia siedzi przed ekranem swego komputera światło pada na jej twarz
włącza przeglądarkę internetową adres google.pl a w oknie wyszukiwarki
wpisuje imię i nazwisko julia star co skutkuje pokaźną listą adresów
julia przyciskiem myszy otwiera pierwszy z nich i jest to strona z newsami
a na niej artykuł julia star nowa gwiazda talent show czy pokochają ją miliony
julia ogląda zdjęcia ze swojego występu i czuje narastające podniecenie
czuje że ma ochotę na seks że chciałaby się kochać najlepiej sama ze sobą
w związku z czym ściąga majtki jednocześnie wpatrując się w ekran komputera
na którym wyświetlone jest jej zdjęcie ściąga majtki i zaczyna się masturbować

juszczenko ze swoim wspólnikiem próbują upchnąć janusza do bagażnika
jednak jego nogi wciąż wystają cóż począć mówi juszczenko na co jego
wspólnik marszczy nieco brew jakby myślał poważnie jakby zachodziły
ogromne procesy chemiczne w jego mózgu po czym odpowiada trzeba mu
że się tak wyrażę szefie ujebać nogi juszczenko patrzy zdziwiony mówi
no faktycznie jest to jakiś pomysł nie spodziewałem się po tobie takiej
ech przenikliwości jednak czym mu je upierdolić pyta juszczenko
tak się szefie szczęśliwie składa odpowiada wspólnik że jestem przygotowany
na każdą okazję w związku z czym tu wspólnik juszczenki otwiera drzwi
od strony pasażera a spod siedzenia wyjmuje piłę do cięcia drewna
tak się szczęśliwie składa kontynuuje wspólnik że mam przy sobie piłę
do cięcia drewna i zaczyna piłować nią nogę janusza przy kostce najpierw lewą
lecz janusz zaczyna strasznie wręcz głośno krzyczeć juszczenko krzywi się
na widok lecącej krwi znajduje w bagażniku jakąś szmatę i wciska januszowi w usta
gdy udaje się już szczęśliwie gangsterom odpiłować stopy janusza i umieścić
go w bagażniku wyruszają w stronę lasu który jest gdzieś niedaleko

dwie baby obserwują odjeżdżający samochód i jedna z nich mówi
że ta julia cała to ona nie byłaby tym kim jest gdyby jej mama nie była tym kim była
że gdyby nie zmarła ona na raka mózgu to julia nie miałaby szans
druga baba potakuje i dodaje że masz rację pierwsza babo słusznie mówisz

julia zakłada z powrotem majtki i po przeżyciu wspaniałego celebryckiego orgazmu
zatraca się w kontynuowaniu przeglądania newsów na stronie internetowej
i dostrzega coś co wzbudza jej obrzydzenie a także liczne refleksje na temat świata
tj to straszne o mój boże gdzie byli rodzice chryste panie jezu święty gdzie był bóg
a jest to mianowicie informacja o morderstwie dwudziestokilkuletniego janusza sz.
który to został okaleczony a następnie powieszony na drzewie w lesie

juszczenko i jego wspólnik taszczą zakneblowanego janusza po ściółce leśnej
a następnie docierają do wysokiego baobabu znajdującego się w samym środku lasu
przywiązują go do drzewa wspólnik juszczenki uderza go otwartą dłonią w twarz
a następnie oblewa zimną wodą z plastikowej butelki co sprawia że janusz przebudza
się ze stanu utraty przytomności wywołanego na skutek rozrywającego bólu i braku stóp
oddajesz kasę czy nie oddajesz pyta juszczenko na co janusz mówi iż oddałby kasę
i na pewno to zrobi jak tylko będzie miał jednakowoż wynikło straszliwe nieporozumienie
i odda on tą kasę w przeciągu najbliższych dni jeśli tylko odwiążą go od drzewa i oddadzą mu
stopy pójdzie on nawet dzisiaj i pożyczy od kogoś pieniądze i im odda
wspólnik juszczenki wyraźnie robi się podenerwowany zajebie go oznajmia wszem i wobec
na co juszczenko mówi owszem jest to jakieś wyjście zwłaszcza że późno się zrobiło
miejmy to już zatem z głowy powieśmy go na tym dostojnym baobabie
wspólnik juszczenki zawiązuje pętlę na gałęzi wciska głowę janusza w otwór
janusz szarpie się i próbuje się wyrwać jednak wspólnik juszczenki jest silniejszy
puszcza janusza którego kark skręca się z głośnym trzaskiem a ciało rusza się jeszcze
parę krótkich chwil w konwulsjach co juszczenko obserwuje paląc papieroska
kiedy janusz nie żyje już naprawdę na twarzy wspólnika pojawia się wątpliwość
skoro go zabiliśmy przez powieszenie na baobabie mówi to w takim razie kto
nam teraz odda pieniądze na co juszczenko robi strapioną minę jakby
dobre pytanie chciał oznajmić lecz mówi to nie o to chodzi drogi wspólniku
i chwyta go za ramię nie o to w tym wszystkim chodzi mówi a o co pyta wspólnik
o co w takim razie chodzi? o przemoc odpowiada juszczenko o czystą wspaniałą
przemoc gdyż jesteśmy gangsterami i jako gangsterzy musimy czcić przemoc
ahaaaaa odpowiada wspólnik juszczenki jednak dalszą rozmowę przerywa
szeleszczenie w krzakach ze wszystkich stron oto nadciągają fotoreporterzy
żeby udokumentować całe zdarzenie więc juszczenko i jego wspólnik
postanawiają iż najwyższa pora sobie stąd pójść

 

12.

CZOŁÓWKA PROGRAMU KULINARNEGO GOTUJ Z MARKIEM MARKOWSKIM

(studio telewizyjne
w którym
marek markowski
z białym bandażem
owiniętym wokół spalonej twarzy
stoi nad wielkim garnkiem)

MAREK MARKOWSKI

to program gotuj z markiem markowskim
ja nazywam się marek markowski
mam na twarzy bandaż gdyż ostatnio
wybuchła mi patelnia
witam państwa!
w dzisiejszym programie zgodnie
z dyrektywą prezydenta rzeczypospolitej polskiej
w duchu podtrzymywania tradycji
i naszej tożsamości narodowej
ugotujemy dzisiaj zupę polską
wpierw do garnka należy wlać
wodę najlepiej zagotować ją wcześniej w czajniku
żeby na gazie szybciej doprowadzić ją do stanu wrzenia
który jest niezbędny aby zupę ugotować
wrzącą wodę posolić
następnie pokrojony w paski
biały przaśny płatek chlebowy
potocznie zwany też opłatkiem
wrzucamy do garnka
w czasie gdy opłatek się gotuje
wlewamy na rozgrzaną patelnię olej
obieramy drugą wojnę światową
z pogromu kieleckiego
kroimy na plasterki
i smażymy przez pięć minut na patelni
całość przyprawiamy powstaniem warszawskim
szczyptą cudu nad wisłą
i garścią innych bitew
najlepiej gdyby były różne
ale zawsze wygrane!!!
pod wiedniem
pod grunwaldem
chocim
mecz na wembley
mogą być nawet jakieś orientalne
wrzucamy to wszystko do garnka
dolewamy coca colę
gotujemy przez dziesięć minut
nie przestajemy mieszać
zupę należy nalać do talerza
a następnie wylać ją stojącej obok nas osobie na twarz
w przypadku kiedy nie ma nikogo obok nas
można ją wylać sobie
na twarz
gdyż przez skórę lepiej się wchłania
życzę smacznego!

 

EXTRA
BONUS TRACK
JANU$$$Z – DISS NA RZECZYWISTOŚĆ
joł
zbastuj kurwo
to idę ja janusz szanuj
więc kurwo się opanuj
mordę zamknij na zamek firmy gerda
kiedy idę z tym flow
kiedy bujam się jak handy cam

szacunek szacunek wikt i opierunek
jeśli serce krwawi to załóż opatrunek
jeśli serce krwawi to weź je wypierdol
nie da się żyć no nie da się na trzeźwo
(chcesz coś poczuć lepiej zbadaj tętno)

jedyne co możesz to nie dać się rozjebać
nie dać się zniszczyć
jeśli chcesz przeżyć to kolbę zacznij czyścić

to jest diss na świat nienawidzę tych szmat
to jest diss na rzeczywistość jebać wszystko

z ramion strzepuje pył po tych co chcieli nóż wbić mi
nie dam się rozjebać i nie dam się zniszczyć
zatruty ścierwem zajebany gównem
żyję dalej chociaż jestem zwykłym truchłem

to jest diss na świat nienawidzę tych szmat
to jest diss na rzeczywistość jebać wszystko

i kiedy już łapiesz zgona kiedy chcesz skonać
wtedy znów przychodzi swag i ból się chowa
wtedy piszesz piosenki rapujesz je na scenie
strzelbę stawiasz w kącie to nie moje przeznaczenie

niech ktoś inny strzela sobie w głowę
to nie mój mózg będzie leżał na podłodze
to nie moje wnętrzności gołąb rozdziobie
to nie ja będę leżał w obsranych majtach
wciągnę fetę w nozdrza i chwycę majka

to jest diss na świat nienawidzę tych szmat
to jest diss na rzeczywistość jebać wszystko

julia superstar to zajebista książka
wypierdalaj pizdo jeśli masz jakiegoś wąta elo

Michał Szymaniak

(1992) Poeta, recenzent muzyczny, autor tomiku Rozrywka (Staromiejski Dom Kultury, Warszawa 2011). Wiersze oraz teksty o muzyce publikował m.in. w Lampie. Zdobywca wielu nagród w turniejach jednego wiersza. Kończy liceum. Pracuje nad kolejną książką. Mieszka w Warszawie.

Zobacz inne teksty autora:

Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!