12 zdjęć

Im bardziej zagłębiałam się w tę przestrzeń – z jej nieczynnymi torami, dziurami w płotach, ścieżkami wydeptanymi przez koty i ludzi – tym mocniej docierało do mnie, że te śmieci to nie tylko nasza „ludzka, wstrętna ingerencja”. Miałam wrażenie, że one są otulane przez naturę w niemal miłosny sposób, że wchodzą z naturą w przewrotny dialog, że w jakiś sposób upodobniają się do niej, przyjmując jej kształty i kolory.

Jak zauważył Adam Dickinson w książce „The polymers”, struktura polimerów wykorzystywanych w przemyśle – czyli popularnego plastiku – jest taka sama, jak struktura polimerów, z których są zbudowane nasze włosy, mózg, czy DNA. A więc to, co wydaje nam się tak „nienaturalne” –  plastikowa kulka czy okruch styropianu – jest nam bliższe niż to się na pozór wydaje.

IMG_5166 IMG_5859 IMG_5819 IMG_5797 IMG_5663 IMG_5533 IMG_5473 IMG_5434 IMG_5316 IMG_5302 IMG_5272 IMG_5215

Joanna Łańcucka

(1978) Urodzona w Skierniewicach. Studiowała na ASP im. W. Strzemińskiego w Łodzi, na Wydziale Edukacji Wizualnej. Rysuje, haftuje, maluje, pisze. Teraz żyje i tworzy w Warszawie.

Zobacz inne teksty autora:

Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!