Wiersze

#wylogować#wylogować#wylogować#

To jest poza. Poza w pozycji klęczącej, poza
z wystającą miednicą w tle – pamiątka po(za)
wakacjach w Londynie, gdzie obracaliśmy biel.

To jest poza. Poza w pozycji klęczącej, poza
poza mną, chociaż bywało zabawnie. Z blatu
poza(miatano) biel. #Komunia_zbyt_brzydka

na_hasztag#. #Komunia_bez_siostry_w_białej
sukience_ w_tle. Zrób zdjęcie. Jeszcze się tlę.

To jest poza, chwilami jak u Poego – mniej
i miej. To jest poza. Zdmuchnij z blatu biel.

 

#lament#lament#lament#lament

Żeby w pełni opisać obraz, połącz: światełko w tunelu z rozżarzoną końcówką jointa. Gwiazdę Zaranną z Gwiazdą Cudzych Ran – synapsę z impulsem i neuronem. Żeby w pełni opisać obraz, połącz: miliony ludzi niosących głód w zapadniętych podbrzuszach i tysiące noszących roleksy. Drżenie mięśni przełyku, z drżeniem ciał i wybuchem bomb – rozkwit kwiatów z rozkwitem pąków naboi. Żeby w pełni opisać obraz, połącz: zimną podstawę kibla, puszkę coli wypitą na kacu z czystością formy. Żeby w pełni opisać obraz: odrzuć czystość formy i wypłacz, wypłacz: wszystko chuj, poniesie nas światło.
Poniesie nas światło
Poniesie nas światło
Poniesie nas światło
p
o
n
i
e
s
i
e
nas światło.

 

#Protest

Poetom

Będzie o brudzie, typie: serduszko pękające jak balonówka.
Będzie o brudzie, typie: miliony hasztagów, pochwała wojny.
Będzie o brudzie, typie: przede mną opcja bezrobocie, ostatnie kiepy.
Będzie o brudzie, typie: trzydzieści osiem milionów kontra obligacje bez serca.
Będzie o brudzie, typie: natchnieni poeci, metafizyka pod skręta.

Będzie o brudzie, typie: niech nie pierdolą, że kobiecie nie przystoi.
Będzie o brudzie typie: jest moja pamięć wody i Twoja pamięć mięśni.
Będzie o brudzie, typie. Nie karz mi przepraszać.

 

#postulat#postulat#postulat#postulat

Ukrywać miękkość języka i uciekać z formy,
obracać w ustach słowa, jak oni obracali biel.

Ukrywać miękkość języka i uciekać z formy,
obracać w ustach słowa. #obracać_w_ustach

#słowa#słowa#słowa. Obracać w ustach słowa
do momentu pęknięcia. Obracać w ustach

słowa do momentu poparzenia języka. Wyjść
lub oblec się w skórę. Wyjść lub zacząć działać

jak mechanizm. Wyjść lub #pożerać_łzy. Wyjść
lub zapaść się w formę. Wyjść lub pozostać

i mówić, jak człowiek, który śpi.#wyjść#wyjść#
#wyjść#kurwa#wyjść#wyjść#wyjść#wyjść.

 

Tryptyk

#Matronom#Matronom#Matronom#
Dwie małe, czerwone #kreseczki#kreseczki#kreseczki rozsadzają serca, jak amerykańskie rakiety miasta. Obdzielają miłością po równo (niczym i niczym kobiety z pornosów wytwórni Brazzers). Dwie małe

czerwone #kreski#kreseczki# – jak dwie wywołane
wojny – za które nie dostaną Nobla. Żadnej nagrody.

#Metrykom#Metrykom#Metrykom
Matrony nie wierzą, że nieskończoność to splecione
ze sobą węże. Wydziarane na wątłych i drobnych
karkach ich córek. Linie, które po wyprostowaniu będą
zbijane w krzyże. Krzyże, które znikną jak okienka stron                                             www.
#Linie_nażarte_śliskie_jak_węże.

#Mnie#Mnie#Mnie
Krzyże albo krzyż(yki). Dziewczynki będę stronami
www, które się zamkną/umrą/zamilkną. Ta #drobność#
ta#drobność#drobność#drobność# mnie wzrusza.

Przeraża?
Moment pulsujący jak świeża rana, jak #Bass#serduszko_
serduszko_rozerwane_techno#. Przeraża mnie moment

 

 

ich karków połamania.

Justyna Kulikowska

Urodzona w 1993 roku.

Zobacz inne teksty autora:

Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!