Wiersze

In Flagranti

Ona mówi: pękam, organizuję się wokół zwierząt
i wszystko mi jedno, która z sióstr przemocy
wychynie zza rogu.

On nie mówi: pękaj, podtrzymam twoją głowę
wpadającą w przełyk muszli, ani: nie pękaj, bo będę zawiedziony.

Przyszłość nie odbiera cukierków młodszej siostrze.
Przeszłość nie donosi na starszą, nawet jeśli jest zazdrosna.
Ciężko powiedzieć, która wygrywa:

fantazja czy dyscyplina.
Łatwiej mi myśleć, że coś uzgodnili
przed pierwszym dniem pracy.

Zanim wybuchły miejskie fontanny,
wiedzieli, że na coś się decydują, mieli przeczucia i scenariusze.

 

Szynszyla

Do niedawna byłam ospałą szynszylą,
miałam powieki spuszczone do połowy, fantazjowałam o drzemkach.

Byłam już uśpioną joginką,
nosiłam ciężar domu z białym płotem, wychowywałam ściany i sufit.

Byłam też mężczyzną pozbawionym rozumu,
afektowanym i skłonnym do zabiegów.

Siadałam na nim, gdy myślał, że psy z mokrym pyskiem
to duchy motorniczych, wołałam: jazda! wynosimy się z przedmieścia!

Dawałam się nieść złości, koszt rozprawy nigdy mnie nie odstraszał.
Czasem pytałam ludzi, od kiedy mają prywatnego strażnika,

lecz nikt nie wiedział dokładnie, i nikt nie chciał strzelać.

 

Zielone kolibry

Nie mogę dłużej udawać dostępnej, rozumiecie,
kiedy się nie je mięsa, ciężko przyprawiać wersy o kurczętach.

Kiedy się nie robi wiele, a głównie myśli
o wystających policzkach Bianki Balti,

Charlesie Bernsteinie i majowym gradobiciu,
można tylko w białym notesie

ze sznurem zielonych kolibrów spisywać swoje groźby.
Nie wyszły ode mnie. I dlatego nie doszły do was.

Natalia Malek

(1988) Poetka, absolwentka anglistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka książki Pracowite popołudnia, wydanej nakładem Staromiejskiego Domu Kultury w Warszawie w 2010 roku. Jej wiersze znalazły się m.in. w Autografie, Blizie, Dodatku Literackim - Nagroda Literacka Gdynia, Toposie. Jest laureatką m.in. III nagrody w Konkursie TVP Dolina Kreatywna oraz VI Wielkiego Poetyckiego Prania na Strychu (2007). Była nominowana do nagrody głównej w Konkursie im. Jacka Bierezina. Mieszka w Warszawie i Redzie.

Zobacz inne teksty autora:

Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!