Wiersze

frazy

napiszę ci twarz taką jaka nie bywa już w tłumie przechodniów
napiszę chociaż nie pamiętam za wiele bo było ciemno
ledwie parę niedopowiedzeń przypadkowo zebranych kiedy rozpinałam ci spodnie
klucząc w gęstym powietrzu i resztkach chłodu nocnego autobusu

ziemia drży pod naporem butelek i nie pozmywanych naczyń
które pozmywane nigdy nie będą tak jak ty nigdy nie znajdziesz tych paru fraz
założonych za ucho kokieteryjnie jak włosy połóż się i czekaj
to jedyna słuszna odpowiedź

 

dogorywanie

I

lwice schowały się w jamach, marzną na samo wspomnienie upału.
gałęzie drżą niespokojne, jakby wierzyły, że jednak coś się wydarzy.
ciągle cisza bez burzy. szkoda, zapowiadał się niezły harlequin, a teraz
to nawet nie jest materiał na tanie porno.

niestety nie jesteśmy zwierzętami, może wtedy wszystko byłoby inaczej
ja bym nic nie czuła a ty byś po prostu pieprzył
i nie zadawał pytań egzystencjalnych.
sens istnienia nie istnieje! a podobno to ja jestem dzieckiem.

II

płonie las za oknem, pociągi uciekając topią szyny.
pożary zabierają ludziom tlen, a my nigdy nie mieliśmy go za wiele.
zapewniam cię, że już nigdy nie odetchniesz.

III

zostałam sama i mgła nad torami, to się zdarza.
a po nas już tylko gorzkie żale, nieme kody w serwerowni.
poszło z dymem, nareszcie.

 

spokój

kluczykiem w zamku dwa młynki kopnij trzy razy
zawiasy mosiężni strażnicy tajemnicy trzeba pogłaskać
przez lewe ramię spluń odpraw rytuały

od progu jest duszno półmrok
oplatają czerwono-kurewskie lampki choinkowe
niedbale chociaż jest marzec wybucha wiosna za oknem koty
na oknie my mury starsze od naszych dziadków
wykarmiły nie takich już kochanków

cicho ciemno na placu Narutowicza puste tramwaje
na plecach cię czuje mocno ciepło cicho

firanki zawsze już tu pachnieć będą
spełnioną miłością i papierosami

Martyna Tomczyk

(1990) Poetka, studentka filologii polskiej na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. W 2010 roku brała udział w 20. edycji warsztatów literackich organizowanych przez Biuro Literackie we Wrocławiu. Obecnie – uczestniczka warsztatów Staromiejskiego Domu Kultury. Jej wiersze ukażą się w najbliższym numerze Toposu. Pochodzi z Tomaszowa Mazowieckiego.

Zobacz inne teksty autora:

Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!