Wiersze

bądź

te nowatorskie zaśpiewy
w fabryce nawijają cytaty
na szpulę co duszne feudalne
nie bądź memem
domaniewskiej mordorem

między blogiem bądź prawdą
myślą nie słowem
naczynkiem nie zadrapaniem
mniej wstrząśnięciem
bardziej zmieszaniem

 

podsłuchane

na defiladzie wokół wylęgarni

czy baron-perhydrol dawał już znaki
świeciły z daleka pobielane lufy armatohaubic
panie dziś każdy dorabia sobie na bogu
dzieci zobaczcie idą berserkerzy

na koniec pozostał pisk
moździerzy menelskich

ten sam od lat
ryt zatokowy

 

ej jutro otwarte

na moją pamiątkę
najbliższa handlowa
nie wzuwajcie gogli
nie pnijcie wzdłuż trendów

umęczona pragęba
zmierza z powrotem
do międzystrefy wpiszcie
w końcu coś nowego

nie dźgajcie jej w klawisz
zamiast niej wy
zapiszczcie

 

synu uważaj

ona szuka tylko romantycznych
związków z pracą

najpierw sprawia najstarszy zawód świata

niech się bierze za robotę
powiedz jej lepiej

dopiero potem obchodzi
odciski pęcherze
wdowi garb

cóż maleńka
wlazłaś między bogi
więc karaczan tak jak one

Mateusz Zięcina

Zobacz inne teksty autora:

    Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!