Wiersze

D-4b Droga bez przejazdu występująca za skrzyżowaniem z prawej strony

słońce przecieka mi przez palce z czasem
zapomnę o wizji transsyberyjskiej podróży z Moskwy do Władywostoku
nie wierzę w zmienność sezonów synoptyków nawet jeśli przychodzą to niezauważone
mówią że jestem nieuważna a ty nieostrożny i może mają rację
co do najmniejszej litery hebrajskiego alfabetu
Bóg dał nam prawo władzę obowiązki
jeśli to będzie córka damy jej
moje oczy i twoje spojrzenie powiedziałeś
a jeśli to byłby
twój syn
wiem nie dałbyś rady

 
E-8 Drogowskaz do plaży lub miejsca kąpielowego

chcesz wiedzieć co u mnie? schudłam 50 kilo
więc będzie ci łatwiej podnieść je na duchu o ile go nie zatarłeś
prześlizgując się tak płytki po strukturze chodnika
dni ustępują bez rozgłosu w połączonych naczyniach przelewa się tak przelewa
od kiedy zaczęłam pracować sprzedawać na godziny chcesz znać aktualny kurs?
mhm maturalny egzamin dojrzałości ten sam który oblałeś tak szczeniacko
a przecież próbowałam ci pomóc
mówisz że znasz sposób na życie i przebudzenie w innych wymiarach
90 60 90 za dużo? och pomyśl właśnie tyle trwa przeciętny film
a już jutro polecę wyżej niż dreamliner o ile nie powieszę się na sznurku od latawca
co u mnie? wiesz po odstawieniu przychodzi apetyt
tak zwyczajnie jak po depresji mania

Aleksandra Dańczyszyn

Zobacz inne teksty autora:

    Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!