Wiersze

o odbieraniu

chcę się tak wkurwić,
by mieć odwagę nawtykać ci
od nacjonalistów. jesteś płytkim
gnojem, nawet wiesz, że rasistą.
mówisz: wyniosłem to z domu.
moja babcia też nie lubiła czarnoskórych,
mówiła o nich: ci obrzydliwi murzyni.
odwracała głowę, gdy się całowali,
musiała widzieć zwierzęta. ale ja jestem
lepsza niż ona. umiem z tego,
co dostałam, zrobić wkurw.

dlatego marzę, że mówię ci:
nie kocham cię już. jak mogłabym
cię kochać, skoro widzisz we mnie
mięso? jak mogłabym dawać ci
uczestnictwo w moim pięknym,
głębokim życiu, które bez
różnorodności usycha?

jestem jednak słaba i mówię:
kocham cię. a potem odwracam się
i spluwam, odczyniam zły urok,
żebyś się wkurwił i zaczął myśleć.
może wymyślisz świat, gdzie będzie
równość i dużo pokoju. przez jedną
sekundę pomyślisz o mnie.

 

***

zostałam zaatakowana.
zawsze chciałam to poczuć?
nie wiedziałam, że tak będzie!
w najśmielszych snach nie przypuszczałam,
że atakować i jeść drugiego człowieka jest dobrze.

spojrzałam na ciebie i zaczęłam rzucać mięsem.
ręce przyrosły mi do ciała. nogi przyrosły mi
do ziemi. nie wiedziałam, jak inaczej
mogłabym cię zabić. a przynajmniej
zranić, żebyś krwawił człowiekiem.

Ewa Jarocka

(1980) Finalistka XI MFO. Autorka dwóch książek poetyckich: nie ma dobrych ludzi (2016) i Dno cekina (2017). Obie pozycje zostały wydane przez Fundację na rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza. Za wspomniane książki nominowana do wrocławskiej nagrody kulturalnej Gazety Wyborczej WARTO 2017 i 2018. Nagradzana na XIII Festiwalu Złoty Środek Poezji w Kutnie. Urodziła się we Wrocławiu.

Zobacz inne teksty autora:

    Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!