Długi weekend

Ilustracje: Ola Wasilewska

Chciałbym zrozumieć to państwo,
które nie mieści się w moich wierszach,
o którym próbując pisać, staję się
podróżnym bez miejsca w rozpędzonym
pociągu albo psem śpiącym w ślepej kuchni,
sprzedawcą w hurtowni anten, kelnerką
w pierogarni albo vegebarze, księdzem
w czarnym SUV-ie, ściętym drzewem,
lewacką kurwą, prawakiem, wyklętym
w Stumilowym Lesie, Żydzewem, Lechem
Poznań, Baczyńskim z roztrzaskaną czaszką,
Bierutem w stalowej trumnie, chujnią,
grzybnią, Wandą co nie chciała Niemca,
zgodą narodową i frontem jedności,
stanem wojennym i Popiełuszką
w dusznym bagażniku, prekariuszem
i ZUS-em, który przychodzi we śnie
do pracodawcy i mówi: Nie śpij!
Bo cię okradną!

 

(Częstochowa, 27.10.2019)

 

Wiersz pochodzi z antologii Wakacje od istnienia? Czternastodniówka literacka.

Marcin Zegadło

(1977) Poeta, felietonista. Wydał sześć tomów wierszy: Monotonne rewolucje (Stowarzyszenie Literackie im. K.K. Baczyńskiego, Łódź 2003), nawyki ciał śpiących (Biblioteka Studium, Zielona Sowa, Kraków 2006), Światło powrotne (Wydawnictwo Kwadratura, Łódź 2010), Cały w słońcu (SPP Oddział w Łodzi, Biblioteka Arterii, Łódź 2014), Hermann Brunner i jego rzeźnia (Wydawnictwo Forma, Szczecin 2015) oraz ZAWSZE ZIEMIA (SPP Odział w Łodzi, Dom Literatury, Łódź 2018). Jego wiersze tłumaczone były na język rosyjski, ukraiński i serbski. Mieszka w Częstochowie.

Zobacz inne teksty autora:

    Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!