29 strofek o kochaniu

kochajmy się za zawieszenie broni
na wszystkich frontach na każdej ulicy
w każdym domostwie i w każdym z osobna

kochajmy się za firmy zbrojeniowe
aby bomby były pełne nasion

kochajmy się za ułomki
aby wszystkie zgromadzić w koszach
wiklinowych

kochajmy się za tych którzy nigdy nie byli głodni
aby poczuli głód zmieniający cyrkonię w diament

kochajmy się za infoleptyków
aby wysłuchali samych siebie

kochajmy się za masy
aby zrezygnowały ze wspólnego sumienia

kochajmy się za karierowiczów
aby zrozumieli że kto nie ma czasu
ten jest najbiedniejszy

kochajmy się za rektorów
aby nie przekształcali uczelni
w korporacje

kochajmy się za matematykę
aby zeszła z tronu

kochajmy się za realistów
aby zamarzyli i za marzycieli
aby zaczęli twardo stąpać

kochajmy się za manipulatorów
aby wyrwali język korzyści

kochajmy się za pochlebców
aby przestali psuć człowieka

kochajmy się za tych których języki chlapią nienawiścią
aby zaczęli budować tęczowy most ku człowiekowi

kochajmy się za Polskę
aby przestała walczyć a zaczęła
myśleć o ojczyźnie jako planecie
a nie piędzi ziemi

kochajmy się za fundamentalistów
aby ukamienowali własne demony

kochajmy się za księży
aby zrzucili celibat i odkryli że miłość
też może być modlitwą

kochajmy się za siostry zakonne
aby rozrzuciły włosy aby ich piersi
konające od braku dotyku słońca
wolne falowały na skałkach w Cadaques
aby odkryły że miłość jest modlitwą

kochajmy sie za cnotliwych
którzy oczekują nieba za ziemię i wieczności za dziś
aby zrozumieli że cnota nie jest walutą

kochajmy się za zazdrosnych
aby ich serca nie zamykały się jak muchołówki

kochajmy się za wyretuszowane dziewczęta
aby przestały wznosić modły do bogiń z bilbordów

kochajmy się za wróżki i wróżbitów
aby zostawili przyszłość dla rąk naszych
aby zostawili przyszłość jako glinę

kochajmy się za potentatów naftowych
aby przestali lasy Amazonii szczuć buldożerami

kochajmy się za wybrzeże zatoki księcia Williama
aby jak najszybciej zaczęło oddychać

kochajmy się za koniec popytu
na śmierć nosorożców

kochajmy się za tych którzy próbują powiedzieć coś na usprawiedliwienie
aby zamilkli i więcej nie musieli szukać wymówek

kochajmy się za alergików
aby mogli cieszyć się wiosną

kochajmy się za naiwnych
którzy wierzą że miłość może coś zmienić

kochajmy się za miłość
aby nie była pretekstem do prokreacji

kochajmy się za coś za kogoś
intencja zdezynfekuje kopulację

Marcin Ostrychacz

(1983) Urodzony w Białymstoku. Dzieciństwo i młodość spędził w Hajnówce. Studia ukończył w Białymstoku, a po nich udał się do Poznania, gdzie obecnie mieszka. Publikował w „Instynkcie”, „artPAPIERZE”, „Helikopterze” i „Ricie Baum”. Laureat nagrody im. Klemensa Janickiego (2013). Autor tomiku Zamiatając pod wiatr (WBPiCAK, Poznań 2013).

Zobacz inne teksty autora:

    Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!