Wiersze

Oczyszczenie

A u nas tyle, wszystko drożeje.
To podstawa. Bez zmian. Tak to jest.
Ty przestań ja nie chcę czegoś takiego.
Ja nie świętuję czegoś takiego.
Grunt to optymalność jak mówiła koleżanka.
Ta ceremonia była niesamowita i prowadzący miał dłuższe włosy,
takie na punka. Jeden Pan wrzasnął, a inna dziewczyna się popłakała
i przed nią trzy dziewczyny padły na ziemię.
Od piątej do dziewiątej.
Nie trzymajcie uczuć, jak chcecie krzyczeć to krzyczcie.
Tak było gorąco, żeśmy się rozbierali.
Rezerwacje były, jakżeśmy szli autobusy tam podjeżdżały.
Jak to się mówi oczyszczenie, inaczej.
No, łał.

Rozwód

Wuj jego samochodem jeździ, bo jest psychologiem.
I raz mi się to zdarzyło to. Spóźniłam się. Powiedziałeś mi.
I wiem co zrobiłam, najlepszego, co ze mnie i poza mną.
Zamiast przez tunel, ja szłam szybko, bo nie zaskoczyłam.
Pociąg by mnie zabił, ale nie jechał.
Ale ja szybko szłam dosyć. Uratowana przez Ciebie.
A pamiętasz to w megamarkecie jak szliśmy za ręce.
A Ty coś tam kiedyś powiedziałeś. O pieniądzach
powiedziałeś. Chciałeś nam dać. Chciałeś nam pomóc.
Nam się też przygoda taka przydarzyła.
Czemu tak szybko jedziesz teraz, jak ja tu stoję.
Mimo tego muszę wejść do domu i zjeść obiad.
Mam dużo czasu zapasu. Zobaczę jak będę się czuła
z tym stanem po południu. Nie uśmiecha mi się z wózkiem po tym błocie.
Jak będziesz miał chwilę to zajdź i pójdziemy razem.
Ale nie kocham Cię i zaraz Ci powiem jedno słowo brzydkie.

Srebrny samochód usług pogrzebowych

To się przyfarciło. Tak się przesunęło. Kogoś przyjęto z powrotem.
Do jakiegoś zoologicznego i bardzo jego on też chwali,
a dziewczyny płakały. Bardzo go chwalą. On sam w szoku,
nie rusza się. Miał takie plany. Trzy pary drzwi, ościeżnice,
te najdroższe. To są drzwi na całe życie. Przedpokój chciał malować,
łazienkę i kuchnię. Miał skubać. Nie dziewczyno. Ona ma wizję
taką. Esemes mu ciśnie. Ona się boi obcych ludzi do mieszkania wpuszczać.
A tak w ogóle, gdzie będziesz na urlopie ?

Maciej Kotłowski

(1976) Poeta, malarz. Wydał Czytankę w serii audio-biblioteki „Blizy” (2009) i zbiór wierszy Noc kumania (2011). Autor jednego z komiksów do wierszy zawartych w antologii Powrót Barbarzyńców i nie (2013). Publikował m.in. w ,,Arteriach”, „Autografie”, „Poboczach” i „Cegle”. Mieszka w Wejherowie.

Zobacz inne teksty autora:

Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!