Wiersze

Kolumny ludzi maszerują w stronę ciepła i wilgoci.
Śpią w dzień ułożeni obok siebie jak słownik aniołów
w tym aniołów upadłych albo jeszcze jeden alfabet do opisu jutra
jeśli zapomnisz wczoraj, obudzić się trzeba, przemóc i przejęzyczyć.

Kolumny ludzi maszerują, a wystarczyłoby pochylić się i skinąć
kierowca był przystojny, w bagażniku siekiera i dzieła zebrane
spis treści wydarto, bo chodziło o ciężar, a przecież lekko mu na sercu.
Podskoczyć i rzucać do lepszego celu, w źrenicę.

Dziewczynko, zgubione oczko zastąp:
kawałkiem gumy albo szklaną kulką
dla lepszego efektu pociągnij plakatówką
a jeśli oczko pójdzie zamaluj lakierem.
Potem wszyj klin między nogi i milcz.

 
 

Co mi Pani powie, kobieto?
Ziemia jest gorzka i rozpływa się w ustach jak czekolada
z obrazkiem najświętszej panienki, mocno pachnącej kakao.
To tylko wspomnienia świąt, tak obce
że własnoręcznie wykreśl, jeśli list otrzymasz.
Wyobraź sobie, siedząc na górze rodzić kamień.
Odwracać się i widzieć to samo. Odwracać się
nie pisać legend, pozwalać im pozostać, chociaż są zatrute
papier rozpada się pod palcami i wieje cholerny wiatr.
Opowieści o szczytach i białe przepaście, człowieku
będzie jeszcze gorzej, ale zwyciężymy
chociaż się nie sprzedamy
kto kupi tak małe kraje.

Praga, wrzesień 2009

 
 

Wszyscy jesteśmy na obserwacji. Tylko niektórzy notują:
dzieci poczęte od pocałunku będą kochać mniej.
Rzeczy psują się i tańczą. Wypełniają przestrzeń

tym swoim umieraniem w pełnym świetle, w promieniach.

 

Inaczej się myśli w jaskrawych kolorach. W wakacje
jeździmy do słońca i nie ma podróży powrotnych.
wspomnienia to puste kapliczki
Tutaj osie z głową w chmurach i stopami w piekle są poziome.
Nie chcemy podpalić świata, chcemy jedynie zacząć.

 

Zofia Bałdyga

(1987) Poetka i tłumaczka. Studentka bohemistyki w Instytucie Slawistyki Zachodniej i Południowej Uniwersytetu Warszawskiego. Stypendystka rządu RP. Autorka tomików Passe-partout (Warszawa 2006) i Współgłoski (Nowa Ruda 2010). Jej teksty były publikowane w antologii Solistki. Antologia poezji kobiet (Warszawa 2009) oraz w Anthologia#2 (Londyn 2010), zostały także przełożone na język czeski, ukraiński, szwedzki i angielski. Tłumaczka młodej poezji czeskiej i słowackiej. Współtworzy Elektrolirykę. Mieszka w Warszawie.

Zobacz inne teksty autora:

Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!