Wiersze

poniedziałek który tak bardzo był niedzielą

biały pokój bałagan spokój chaosu
co wyfrunie przez okno: sufit czy podłoga?
tyka zegar tykają ściany
oddech: wciągam powietrze i czas –
czas zostaje w płucach – wypuszczam tylko powietrze

przeciągi od wiosen do jesieni
owinięta w przeciąg – całując przeciąg
z pokoju do pokoju po wydeptanych ścieżkach
kolekcjonując pamiątki z wielkich podróży w bezmyślność
odkurzając cumulus
(i najdroższy skarb w mieszkaniu – przeciąg)
w piżamie inercji
łapiąc bezmyślność na gorącym uczynku:
bezmyślność w miarę leniwa w miarę pracowita
bezmyślność z ambicjami –
inercje i ich poślizgi –
wszczepić inercji akcję!
na środku pokoju bezgłośnie trzasnęły niewidzialne drzwi

 

obiecałem środzie
że zadzwonię w czwartek –
ale wtorek spóźnia się więc ze strzępków deszczu

montuję
komunikat:

helikopter zarzucił kotwicę
łamigłówka robi strip-tease

ratunku –
rozsypka!

zwarcie za burtą!
błędne koło robi błąd

ile uleciało baloników
kaskaderom z łebka od szpilki?

galaretki z tysiąca i jednej niespodzianki
pożary z tysiąca i jednego okamgnienia

(halo-halo?
hula-hoop za burtą)

(halo-halo?
hullabaloo na molo)

(ile samozaparcia
w bitwach o rozsypkę?)

mozaiki łamigłówek
kamieniołomy okamgnień

z tysiąca i jednej ambiwalencji
z tysiąca i jednej metamorfozy

w wodospadzie z wtorku na środę
w lawinach z czwartków wprost w serca piątków

zmiłowania rozsypko –
przestań doskwierać!

 

rzęsa
nad rzeką lustra
przymierzam absurdy

słońce grzmi za oknem
przepaść goni w piętkę

trawersuję przedpokój
płynę kraulem przez fotel

wstrząsam sól w cukierniczce
rozkręcam piruet

(pochowajcie ten wiersz
na cmentarzu slalomów)

dzień na łapu-capu
kompulsja całuje kompulsję

wstrząsam pieprz w cukierniczce
deszcz stawia ultimatum

algorytm goni w piętkę
nuda stuka w dziąsło

mój paznokieć jest rzęsą
i boli dokładnie tak jak ona

Samantha Kitsch

Tajemnicza poetka. Wydała cztery tomy wierszy: Bahama (Wyd. Obserwator),25 wierszy (Mamiko), Helena (Instytut Mikołowski) oraz Ulubiony sport(Instytut Mikołowski, 2011). Jej wiersze publikowały m.in. Odra, Kresy, Twórczość, Czas Kultury, Studium, Zeszyty Literackie, Kwartalnik Artystyczny, FA-art.

Zobacz inne teksty autora:

Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!