Wiersze

MAKRYNA

Lecz, biała twarzyczko, czy się umiesz sprzedać?
Dziewczyna może uwieść mocnym, gęstym włosem,
kobieta? Nawet płótnem, ścielonym na głowie.
Kobieta? Jest najlepszym, sprytnym psychologiem.

Miliardy nałożnic za jednego świątka!
Rozpasany harem nie podrażni mile,
nie pogłaszcze zmyślnie, nie wznieci

płomyczka: Oczko-rybak łowi

śniegowy posążek,

pachnący szarym mydłem, opłatkiem, cukierkiem.
Zgrzebny, szyty z lnu, lecz najbardziej cenny.
Najlepszy na rozpałkę, niewinny jak diablę.
Dłoń niza marionetki na czarny różaniec.

 

MĘŻCZYŹNI WYPIERDALAĆ

Androgeniczny potwór śni o mężczyznach
nocą, w dzień nosi ubrania męskich projektantów.
Własne oczy śledzą go z billboardów, choć wie:
dla niego przeznaczono przejście pod ulicą.

Gaśnie obiektyw i pękają światła,
ręce drapią skórę, wyciskają oczy,

Kto chce być piękny i ile zapłaci?
Kto chce widzieć piękno i ile zapłaci?
Transgeniczne dziewczyny nie wymienią
dowodów,
nie kupią sukienek. Zakładają trykoty, depilują
brzuchy,
szykują się do codziennego spaceru
po linie.

 

KOPIEC KRAKUSA

Słońce, owoc uszyty z chropawych cekinów,
zatrzymane w miejscu wręcz siatkowym blokiem.
– brak innych żałobników i nie ma dowodów.

Czy świadek potwierdza obecność materii?
Czy obecny dopuszcza możliwość bytności?

Sen opadł na kości jak mięsisty welur.
Tysiącletnie dłonie chronią ptasie gniazdo.
Nie na darmo mówisz: t r e ś c i w y jak ziemia.

 

KOPIEC WANDY

Niezłomność nie zależy od rodzaju spodni.
Kobieca tkanka chrzęstna ma giętkość bambusa.
Rzeczny muł prowadzi skup szkła lecz i mięsa.

Szkoda sukienki od zręcznej modystki!
– szkoda pochodni wykradzionej bożkom.

Wyłowią Cię jasną niby porcelana,
ozłoconą światłem i miękką od wapnia.
Ciało nie jest ważne: mimo to,
zostaje.

[ilustracja: Ola Wasilewska]

 

     Tekst dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska (CC BY 3.0 PL).

Nina Manel

Doktorantka w Instytucie Psychologii UJ. Publikowała m.in. w serwisach internetowych „Odry” i „Zeszytów Poetyckich”, „Kwartalniku Artystycznym Szafa”, „Inter-. Literatura–Krytyka–Kultura” i kilku innych miejscach. Finalistka projektu Połów 2014–2015. Mieszkała w Lublinie, Bzowcu k. Krasnegostawu, Zamościu, Warszawie i Krakowie.

Zobacz inne teksty autora:

    Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!