Niewidzialni aktorzy pandemii – zwierzęta hodowlane, patogeny i ich ludzie

Rok 2019 przyniósł światu awarię w postaci pandemii SARS-CoV-2. Wirusy, nieprzepuszczone przez naukowy apparatus, są bytami niewidocznymi gołym okiem, ciężko im jednak odmówić widoczności w bieżącym dyskursie oraz towarzyszących mu materialnych rekonfiguracjach rzeczywistości. Sposób, w jaki uwidaczniane/wymazywane są patogeny o potencjale zoonotycznym oraz zwierzęta będące ich gospodarzami, jest częścią systemu, którego konsekwencję stanowi również obecny kryzys epidemiologiczny. Bruno Latour, twórca teorii aktora-sieci (ang. actornetwork theory – ANT), dostrzegł iluminujący potencjał w kryzysowych pęknięciach rzeczywistości:

[…] wypadki, awarie i strajki; nieoczekiwanie, zupełnie milcząc, zapośredniczenia stają się pełnymi mediatorami; nawet przedmioty, które minutę temu wydawały się w pełni automatycznie, autonomicznie funkcjonować bez udziału ludzkich podmiotów, wytwarzane są teraz przez tłumy rozpaczliwie przemieszczających się ludzi wyposażonych w ciężki sprzęt. […] Szczęśliwie dla ANT, najnowsze pomnażanie „ryzykownych” przedmiotów zwiększyło liczbę możliwych okazji, by usłyszeć, zobaczyć i odczuć, co mogą robić przedmioty, kiedy rozbijają innych aktorów[1].

„Pomnożenie ryzykownych przedmiotów” w sposób trafny (i oczywiście niewyczerpujący) oddaje dzisiejszy stan gałęzi ogólnoświatowej gospodarki, jaką jest produkcja zwierzęca. O ile, wzorowana na rzeźni, fordowska fabryka weszła w epokę postfodyzmu, o tyle produkcja zwierzęca, od czasu wynalezienia chicken nuggets, ulega raczej nieelastycznym przekształceniom ilościowym,  wytwarzając więcej rosnących w monokulturach ciał, liczonych w tysiącach ton mięsa rocznie. Zwiększenie wydajności wymaga ciągłych (re)negocjacji między różnymi agensami – nauki biomedyczne oraz przemysł zwierzęcy są tu przykładem ścisłej współpracy gospodarczej. Nie przypadkiem osobą uznawaną za ojca współczesnego intensywnego rolnictwa jest prekursor mikrobiologii – Ludwik Pasteur. Opisując jego zmagania z zagrażającym bydłu i rolnikom wąglikiem, Latour [2] opowiada historię zakończonej sukcesem translacji aseptycznej rzeczywistości laboratorium na rzeczywistość fermy. Opracowana w laboratorium mikrobiologicznym Pasteura szczepionka działała bowiem (statystycznie) skutecznie wyłącznie w warunkach, w których powstała, natomiast w ścianach XIX-wiecznych folwarków zwierzęcych, opierających się przekształceniom zgodnym z zaleceniami naukowca, jej skuteczność okazywała się niewielka. Największym osiągnięciem Pasteura w walce z wąglikiem nie było więc opracowanie skutecznej metody hodowli bakterii in vitro, lecz polityczne działanie, które doprowadziło do dostosowania ferm do warunków, w których badacz wcześniej dokonywał swoich analiz. Skupiono się dodatkowo na tym, aby czynniki trudne do zmonetyzowania – organizacja pracy, dobrostan zwierząt czy poziom higieny – nie stały na drodze do sprzedaży ampułek szczepionki.

Posługując się terminologią McNeila można rzec, że przemieszczenie mikropasożytów pozwoliło makropasożytom – tutaj hodowcom – przybrać na wadze dzięki karmieniu zdrowszego bydła. Zgodnie z tym samym mechanizmem dzięki karmieniu bogatszych hodowców lepiej prosperował cały makropasożytniczy łańcuch poborców podatkowych, weterynarzy, administratorów i właścicieli ziemskich. Ostatni element – bakcyl wąglika – został usunięty [3].

Jednak jak zauważa Rob Wallace [4], biolog ewolucyjny zajmujący się filogenetyką wirusów grypy, wspólnym przedsięwzięciem laboratorium i fermy jest nie tyle usuwanie patogenów, co masowe uprawianie ich w zwierzętach. W 1929 roku w Stanach Zjednoczonych wyhodowano 300 milionów kur, średni rozmiar stada wynosił 17 osobników, w 1992 roku było to już 6 miliardów, a „średnie” stado składało się z 30 tysięcy ptaków. W 2018 roku w USA zabito 9 miliardów samych tylko kurcząt brojlerów, czyli zwierząt hodowanych wyłącznie w celu pozyskania mięsa, a wartość produkcji drobiarskiej wyniosła ponad 46 miliardów dolarów[5]. Zgodnie z paradygmatem „livestock revolution” zadaniem stojącym współcześnie przed hodowlą zwierząt jest dostosowanie jej do wzrostu populacji ludzkiej o rosnących dochodach per capita i („naturalnie”) rosnącym zapotrzebowaniu na produkty zwierzęce[6]. Temu wyzwaniu wychodzą dzielnie naprzeciw podmioty takie jak bank inwestycyjny Goldman Sachs, który w 2008 roku zainwestował  ok. 600 milionów dolarów w chińskie fermy drobiu i trzody chlewnej[7], mimo już wtedy rozpoznanego zagrożenia ptasią grypą, a na rok przed ogłoszeniem przez WHO pandemii grypy świńskiej. W tym przypadku postęp oznacza zaimplementowanie przez kraje rozwijające się systemu intensywnej hodowli, pozostającego w rękach dużych prywatnych podmiotów, dążących do monopolizacji rynku kosztem tradycyjnego rolnictwa. A taka zmiana nie jest możliwa bez produktów farmaceutycznych.

Zwierzęta hodowlane są obecnie konsumentami ¾ światowej produkcji antybiotyków[8]. Patogeny jednak wciąż nie zostały usunięte, wręcz przeciwnie, powszechne wykorzystanie antybiotyków w hodowli przyczynia się do powstawania szczepów bakterii antybiotykoopornych, będących poważnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego[9]. Podobnie rzecz się ma z wirusami, analizy filogenetyczne wskazują na związek między udomowieniem zwierząt a powstaniem dobrze znanych chorób zakaźnych takich jak odra czy krztusiec[10]. „Nowe” epidemie przełomu wieków XX i XXI, czyli SARS-CoV-2, SARS, MERS, grypy ptasia i świńska również są chorobami zoonotycznymi, natomiast wyróżnia je fakt „powstania” na przestrzeni ostatnich 30 lat w niezaprzeczalnym związku z kapitalizmem. Stłoczone na fermach czy targach, zestresowane zwierzęta o obniżonej odporności są idealnym celem dla wirusów, a zakażenie kilkoma szczepami zwiększa szansę reasortacji segmentów genomów różnych patogenów, co może skutkować zwiększeniem ich zjadliwości lub nabyciem zdolności do infekowania nowych gospodarzy, np. człowieka. Przeskokom międzygatunkowym sprzyja również agresywna gospodarka leśna, z każdego hektara wyciętego lasu uchodzą bowiem zwierzęta szukające nowych siedlisk, a wędrując, wchodzą w interakcje z innymi zwierzętami, w tym ludźmi, z którymi normalnie nie miałyby kontaktu. Szacuje się, że na odkrycie wciąż czeka ok 1,67 milionów wirusów należących do najważniejszych wirusowych rodzin posiadających potencjał zoonotyczny, czyli zdolnych, w odpowiednich warunkach, przenieść się ze zwierząt na człowieka[11].

Zgodnie ze słowami Michaela Ryana, dyrektora wykonawczego WHO ds. zagrożeń zdrowotnych, wchodzimy w nową erę charakteryzującą się ciągłymi wybuchami epidemii. Powinniśmy być gotowi na to, że liczba takich wydarzeń będzie rosnąć[12], szczególnie jeśli wygra business as usual. W epoce antropocenu proces przekształcania (lub jak kto woli – destabilizacji i degradacji) systemów planetarnych doszedł do punktu, z którego nie ma odwrotu.

Jednak pomysłów na wyjście z zoonotyczno-pandemicznego impasu jest wiele. Po jednej stronie mamy komercyjne, ekomodernistyczne projekty, takie jak użycie metody CRISPR-Cas9 do tworzenia genetycznie zmodyfikowanych ras drobiu odpornych na ptasią grypę[13] czy zaangażowanie sztucznej inteligencji i technik inwigilacji do „opieki” nad zwierzętami hodowlanymi[14]. Aczkolwiek dotychczasowe doświadczenia pokazują, że przepisywanie praktyk laboratoryjnych na duże fermy (możliwe dzięki przerzucaniu ryzyka i kosztów na społeczeństwo) stwarza tak poważne problemy, jak chociażby katastrofa klimatyczna (hodowle zwierząt są jednymi z największych „producentów” gazów cieplarnianych) czy pandemie. Może więc warto wyjść z laboratorium i przyjrzeć się mechanizmom, które umożliwiły przekształcenie pod hodowlę zwierząt 40% zamieszkiwalnej powierzchni planety[15].

Jeśli „kryzys klimatyczny to przede wszystkim kryzys wyobraźni”[16], to jedną z jej granic wyznacza płot oddzielający nas od fermy przemysłowej. Produkcja zwierzęca obejmuje bowiem praktyki materialno-dyskursywne wykraczające poza proste wytwarzanie jadalnej biomasy, a warunkiem sine qua non kapitalistycznego systemu produkcji jest rozczłonkowywanie ciał i osób zwierząt do momentu, w którym staną się niewidzialne. Carol J. Adams[17] wiąże zabijanie zwierząt z ich  semantyczną redukcją do lekkostrawnej formy „brakującego desygnatu” (ang. absent referent). Autorka opisuje różne formy nieobecności; pierwsze z nich są literalne – zwierzęta jako mięso są martwe, a w domenie języka ulegają przekształceniu w steki i żeberka. Inną specyficzną formą wymazania jest to wynikające z metaforyzowania desygnatu: losy zwierząt funkcjonują tu jako metafory doświadczeń osób ludzkich poddawanych rasowej, klasowej czy płciowej opresji. Ofiary przemocy seksualnej, opisując swoje doświadczenia, mówią, że „czuły się jak kawał mięsa”, aktywiści i aktywistki stają w obronie „zgwałconej planety”. W tej sytuacji brakujące desygnaty – kobiety, zwierzęta, osoby nieheteronormatywne, etc. – pozostają w stanie splątania, w którym wzajemnie się stratyfikują, gdyż charakterystyczne dla „zachodniej kultury ciągłe przekształcanie materialnej rzeczywistości przemocy w kontrolowane i kontrolowalne metafory”[18] jest inherentną częścią systemu wyzysku i dominacji. Umieszczanie określonych grup społecznych w domenie „zwierzęcej” legitymizuje stosowaną wobec nich opresję, jednocześnie spychając zwierzęta na coraz niższe pozycje. Podlegające kontroli podmioty są stopniowo rozmywane w równie transparentnej sieci wzajemnych hierarchicznych referencji.

Nie zauważamy niczego niepokojącego w przemocy i dominacji, które są nieodłącznymi elementami struktury brakującego desygnatu, ponieważ nasz udział w niej jest rezultatem ogólnej socjalizacji do kulturowych wzorców i postaw. W konsekwencji kobiety jedzą mięso, pracują w rzeźniach, czasem traktują inne kobiety jak „mięso”, a mężczyźni bywają ofiarami przemocy seksualnej. Co więcej, ponieważ zarówno kobiety jak i mężczyźni uczestniczą w strukturze brakującego desygnatu i czerpią z niej korzyści jedząc mięso, trudno im spojrzeć na nią z dystansu i dostrzec własne uwikłanie czy pierwotną opresję zwierząt stojącą za siłą metafory rzezi[19].

Spoglądanie przez mur fermy przemysłowej, czy to dosłowne, czy rozumiane jako podążanie za językowymi uwikłaniami brakujących desygnatów, jest trudnym zadaniem. Dotarcie do brakującego desygnatu poprzez odczytanie „od tyłu” metafor, w które został uwikłany, oznacza podążanie za nicią Ariadny tworzącą splątany kłąb zależności.

W tej sytuacji z pomocą przychodzi aktor ze swojej natury niewidzialny – wirus SARS-CoV-2, który unaocznia to, co dla wielu było do tej pory przede wszystkim ćwiczeniem imaginacyjnym: wszystkie i wszyscy jesteśmy połączeni, a granica, którą wyznaczamy pomiędzy kulturą (człowiek) i naturą (nieludzie – zwierzęta), w rzeczywistości nie istnieje. Donna Haraway, odnosząc się do odpowiedzialności przynależnej relacji między człowiekiem a zwierzętami, zwraca uwagę na esencjonalność wzajemnych powiązań:

Tkwimy po środku splątanej sieci wielu istnień, będąc różnorodnymi istotami stojącymi we wzajemnych relacjach: to oto zwierzę, to chore dziecko, ta wioska, te trzody, te laboratoria, te okolice miasta, te przemysły i gospodarki, te ekologie tworzące nieskończone powiązania między naturami a kulturami. Oto brzemienny w możliwości gobelin wspólnego bycia/stawania się między stworzeniami (także ludźmi), w którym dobre życie, dobrobyt i bycie „wrażliwym na innych” (politycznie/etycznie/w odpowiedniej relacji) oznacza pozostawanie wewnątrz współdzielonej semiotycznie materialności […][20].

Uświadomienie sobie, że całość świata, ożywionego i nieożywionego (w tej kategorii mieszczą się wirusy), pozostaje w stosunkach wzajemnej zależności, że jesteśmy połączeni z mokrym targiem w Chinach, własnym mikrobiomem czy wieczną (?) zmarzliną, sytuuje nas w pozycji wymagającej nie tylko nowej, niekartezjańskiej koncepcji złożoności, ale również nowego ujęcia normatywnego, rozszerzającego zakres podmiotu moralnego o jego relacje. Na to wyzwanie odpowiada, szeroko rozumiany, namysł posthumanistyczny. To bliskie etyce troski[21] relacyjne spojrzenie na ludzkie i nieludzkie osoby stawia pod znakiem zapytania antropocentryczne lokowanie sprawczości, jednocześnie nie kwestionując antropogenicznych zmian na planecie. W takim ujęciu zwierzęta (i ich patogeny) z biernych przedmiotów hodowli przekształcają się w byty zdolne do kształtowania świata i reorganizacji ludzkich losów.

Posthumanizm proponuje dowartościowanie emocji i metod poznania, spychanych na margines w dyskursie naukowym, oraz nową koncepcję podmiotowości. W tym ujęciu podmiot nie jest rozpatrywany jako zamknięty układ, definiowany poprzez przypisanie do różnych binarnych kategorii, dla których konstytutywna jest opozycja natura–kultura – stanowią o nim natomiast jego relacje z ludzkimi i nieludzkimi innymi. Podstawą tych relacji może być troska, miłość, wzajemna odpowiedzialność, ale również smutek czy gniew towarzyszące stracie i wyzyskowi, nieodzownym elementom antropocenu.

W przeciwieństwie do stanowisk ekomodernistycznych, ten rodzaj namysłu nie oferuje licznych, gotowych do zaimplementowania rozwiązań technologicznych czy społecznych. Wyjście poza mechanicyzm jest tu świadome i nie oznacza braku sprawczości; fizyczka kwantowa i filozofka Karen Barad, analizując relacje zachodzące miedzy praktykami dyskursywnymi a materialnością, zauważa, że:

Różne materialno-dyskursywne praktyki produkują różne materialne konfiguracje świata, różne wzory dyferencji/dyfrakcji, a nie jedynie różne opisy rzeczywistości. Obiektywność i sprawczość połączone są z kwestią odpowiedzialności, na którą należy patrzeć z uwzględnieniem tego, co jest znaczące, a co zostało pozbawione znaczenia[22].

Namacalnym przykładem rzeczywistości rekonfigurującej się pod wpływem myśli posthumanistycznej jest powstanie ruchu One Health, rozpatrującego „zdrowie publiczne” jako wspólne zdrowie człowieka i klasycznie rozumianego „środowiska” – zwierząt, roślin, ekosystemów[23]. Wyrastająca z tego ruchu organizacja pozarządowa EcoHealth Alliance nie przypadkiem w minionych latach współpracowała z profesor Shi Zheng-Li z Wuhan Institute of Virology, której zespół jako pierwszy zidentyfikował wirusa SARS-CoV-2. Zacieśniająca się współpraca między humanistyką, ekologią, biomedycyną i innymi naukami jest „naturalną” konsekwencją organizacji rzeczywistości, która chociażby poprzez pandemię COVID-19 przypomina nam, że dominują w niej układy otwarte.

Jednym z bytów szczególnie opornych wobec posthumanistycznych koncepcji podmiotowości i złożoności jest neoliberalizm.  Towarzystwo Ekonomistów Polskich w swoim stanowisku w sprawie zmian klimatycznych otwarcie deklaruje, że rozwój gospodarczy nie jest ograniczony przez prawa fizyki i zasoby naturalne (!)[24]. Pociesza natomiast fakt, że dominujący model ekonomiczny, niezależnie od tego, jak bardzo odcięte od rzeczywistości są towarzyszące mu narracje, mówiące o wzroście gospodarczym jako ekwiwalencie rozwoju ludzkości, sam w sobie również nie jest bytem izolowanym, a to oznacza, że może ulec zmianie.

 

[1] B. Latour, Splataja̜c na nowo to, co społeczne: wprowadzenie do teorii aktora-sieci, tłum. K. Abriszewski i A. Derra, Universitas, Krakow 2010, Horyzonty Nowoczesnosci : teoria, literatura, kultura 72, s. 114–115.
[2] B. Latour, Dajcie mi laboratorium a poruszę świat, „Teksty Drugie” 2009, nr 1–2, s. 163–192.
[3] Tamże, s. 176.
[4] R.G. Wallace, Big farms make big flu: dispatches on infectious disease, agribusiness, and the nature of science, Monthly Review Press, New York 2016.
[5] Poultry – Production and Value 2018 Summary, USDA, National Agricultural Statistics Service 2019, https://www.nass.usda.gov/Publications/Todays_Reports/reports/plva0519.pdf.
[6] U. Pica-Ciamarra i J. Otte, The ‘Livestock Revolution’: Rhetoric and Reality, Pro-Poor Livestock Policy Initiative 2009, A Living from Livestock, http://www.fao.org/3/a-bp263e.pdf.
[7] Goldman Sachs pays US$300m for poultry farms, „South China Morning Post”, 4.08.2008, https://www.scmp.com/article/647749/goldman-sachs-pays-us300m-poultry-farms; Chinese farmers bring home bacon for banks, „The Telegraph”, 24.08.2008, https://www.telegraph.co.uk/finance/economics/2795222/Chinese-farmers-bring-home-bacon-for-banks.html.
[8] H. Ritchie, How do we reduce antibiotic resistance from livestock?, 16.11.2017, https://ourworldindata.org/antibiotic-resistance-from-livestock.
[9] C. Kirchhelle, Pharming animals: a global history of antibiotics in food production (1935–2017), „Palgrave Communications”, 2018, t.4, nr 1, s. 96.
[10] J.M.C. Pearce-Duvet, The origin of human pathogens: evaluating the role of agriculture and domestic animals in the evolution of human disease, „Biological Reviews”, 2006, t.81, nr 3, s. 369–382.
[11] D. Carroll et al., The Global Virome Project, „Science”, 2018, t.359, nr 6378, s. 872–874.
[12] J. Gallagher, Large Ebola outbreaks new normal, says WHO, „BBC News”, 7.06.2019, https://www.bbc.com/news/health-48547983.
[13] J.S. Long et al., Species specific differences in use of ANP32 proteins by influenza A virus, „eLife”, 2019, t.8, s. e45066.
[14] M.F. Hansen et al., Towards on-farm pig face recognition using convolutional neural networks, „Computers in Industry”, 2018, t.98, s. 145–152.
[15] H. Ritchie, Half of the world’s habitable land is used for agriculture, b.d., https://ourworldindata.org/global-land-for-agriculture.
[16] L. Buell za: J. Fiedorczuk, Cyborg w ogrodzie: wprowadzenie do ekokrytyki, Wydawnictwo Naukowe Katedra, Gdańsk 2015, Wydanie pierwsze, s. 12.
[17] C.J. Adams, The sexual politics of meat: a feminist-vegetarian critical theory, Continuum, New York, London 2010, 20th anniversary ed.
[18] Tamże, s. 68.
[19] Tamże, s. 69.
[20] D.J. Haraway, Zwierzęta laboratoryjne i ich ludzie, „Krytyka Polityczna”, 2008, nr 15, s. 104.
[21] por. C. Gilligan, In a different voice: psychological theory and women’s development, Harvard University Press, Cambridge, Mass 1993.
[22] K.M. Barad, Meeting the universe halfway: quantum physics and the entanglement of matter and meaning, Duke University Press, Durham 2007, s. 204.
[23] por. M.J. Rock, Who or what is ‘the public’ in critical public health? Reflections on posthumanism and anthropological engagements with One Health, „Critical Public Health”, 2017, t.27, nr 3, s. 314–324.
[24] Stanowisko Rady TEP. Zmiany klimatu a rola procesów rynkowych: czysty zysk jest możliwy, Towarzystwo Ekonomistów Polskich 2019, https://tep.org.pl/stanowisko-rady-tep-zmiany-klimatu-a-rola-procesow-rynkowych-czysty-zysk-jest-mozliwy/.

Bibliografia:
Adams C.J., The sexual politics of meat: a feminist-vegetarian critical theory, Continuum, New York ; London 2010, 20th anniversary ed.
Barad K.M., Meeting the universe halfway: quantum physics and the entanglement of matter and meaning, Duke University Press, Durham 2007.
Carroll D., Daszak P., Wolfe N.D., Gao G.F., Morel C.M., Morzaria S., Pablos-Méndez A., Tomori O., i Mazet J.A.K., The Global Virome Project, „Science”, 2018, t.359, nr 6378, s. 872–874.
Fiedorczuk J., Cyborg w ogrodzie: wprowadzenie do ekokrytyki, Wydawnictwo Naukowe Katedra, Gdańsk 2015, Wydanie pierwsze.
Gallagher J., Large Ebola outbreaks new normal, says WHO, „BBC News”, 7.06.2019, https://www.bbc.com/news/health-48547983.
Gilligan C., In a different voice: psychological theory and women’s development, Harvard University Press, Cambridge, Mass 1993.
Hansen M.F., Smith M.L., Smith L.N., Salter M.G., Baxter E.M., Farish M., i Grieve B., Towards on-farm pig face recognition using convolutional neural networks, „Computers in Industry”, 2018, t.98, s. 145–152.
Haraway D.J., Zwierzęta laboratoryjne i ich ludzie, „Krytyka Polityczna”, 2008, nr 15, s. 102–116.
Kischhelle C., Pharming animals: a global history of antibiotics in food production (1935–2017), „Palgrave Communications”, 2018, t.4, nr 1, s. 96.
Latour B., Dajcie mi laboratorium a poruszę świat, „Teksty Drugie”, 2009, nr 1–2, s. 163–192.
———, Splataja̜c na nowo to, co społeczne: wprowadzenie do teorii aktora-sieci, tłum. K. Abriszewski i A. Derra, Universitas, Krakow 2010, Horyzonty Nowoczesnosci : teoria, literatura, kultura 72.
Long J.S., Idoko-Akoh A., Mistry B., Goldhill D., Staller E., Schreyer J., Ross C., et al., Species specific differences in use of ANP32 proteins by influenza A virus, „eLife”, 2019, t.8, s. e45066.
Pearce-Duvet J.M.C., The origin of human pathogens: evaluating the role of agriculture and domestic animals in the evolution of human disease, „Biological Reviews”, 2006, t.81, nr 3, s. 369–382.
Pica-Ciamarra U., i Otte J., The ‘Livestock Revolution’: Rhetoric and Reality, Pro-Poor Livestock Policy Initiative 2009, A Living from Livestock, http://www.fao.org/3/a-bp263e.pdf.
Ritchie H., How do we reduce antibiotic resistance from livestock?, 16.11.2017, https://ourworldindata.org/antibiotic-resistance-from-livestock.
———, Half of the world’s habitable land is used for agriculture, b.d., https://ourworldindata.org/global-land-for-agriculture.
Rock M.J., Who or what is ‘the public’ in critical public health? Reflections on posthumanism and anthropological engagements with One Health, „Critical Public Health”, 2017, t.27, nr 3, s. 314–324.
Wallace R.G., Big farms make big flu: dispatches on infectious disease, agribusiness, and the nature of science, Monthly Review Press, New York 2016.
Goldman Sachs pays US$300m for poultry farms, „South China Morning Post”, 4.08.2008, https://www.scmp.com/article/647749/goldman-sachs-pays-us300m-poultry-farms.
Chinese farmers bring home bacon for banks, „The Telegraph”, 24.08.2008, https://www.telegraph.co.uk/finance/economics/2795222/Chinese-farmers-bring-home-bacon-for-banks.html.
Poultry – Production and Value 2018 Summary, USDA, National Agricultural Statistics Service 2019, https://www.nass.usda.gov/Publications/Todays_Reports/reports/plva0519.pdf.
Stanowisko Rady TEP. Zmiany klimatu a rola procesów rynkowych: czysty zysk jest możliwy, Towarzystwo Ekonomistów Polskich 2019, https://tep.org.pl/stanowisko-rady-tep-zmiany-klimatu-a-rola-procesow-rynkowych-czysty-zysk-jest-mozliwy/.

Aleksandra Gosk

Biolożka molekularna, studiuje kulturoznawstwo.

Zobacz inne teksty autora:

    Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!