inni
o nas
Hiperrzeczywistość, a zatem (także) literatura, staje się wolna (powszechnie dostępna i otwarta) – ku temu zmierza działalność byłego poety neolingwistycznego i autora znakomitych Mnemotechnik, Jarosława Lipszyca, w Fundacji Nowoczesna Polska […], darmowe udostępnianie elektronicznych tomików (choćby Taranka i Brewińskiego) w Rozdzielczości Chleba oraz quasi-liberackich (papierowych i elektronicznych) numerów Magazynu Materiałów Literackich "Cegła". Równie otwarte są internetowe czasopisma: "Dwutygodnik", "Wakat" (obecnie wyłącznie internetowy – w wyniku nieprzyznania dofinansowania z Ministerstwa Kultury), "ArtPapier", "Techsty", "sZAFa", "Pro Arte" i inne.
Grzegorz Jędrek opowiada m.in. o specyfice i recepcji współczesnej poezji, elitarnym wymiarze liryki mercedesowej propagowanej przez Michała Rusinka, prezesa Fundacji Szymborskiej, odstawionej do rekwizytorni poezji klas wyższych, przyspieszeniu komunikacji i intensyfikacji wiązań, a także nowym pojęciu literatury, zanurzonej w cyberprzestrzeń, wypracowanym po 2002 roku. Opowieści Jędrka towarzyszy wizualna prezentacja wybranych pism literackich, m.in. "Wakatu/Notorii".
Przed częścią konkursową odbyło się spotkanie z gośćmi z warszawskiego pisma literackiego Wakat (Michał Czaja i Michał Kasprzak), którzy opowiedzieli o tym jak działa środowisko literackie w stolicy. Początkujący piszący mogli dowiedzieć się jak nie pisać i jak trudno jest tworzyć teksty o miłości. Po rozmowie przyszedł część na część konkursową. Poziom tekstów był zróżnicowany, ale to jest całkowicie normalne w konkursach dla amatorów. […] Szczególnie duże wrażenie na jurorach zrobiła 15-letnia Olsztynianka. – Rośnie w Olsztynie nowa Masłowska – mówił w kuluarach Michał Kasprzak z redakcji Wakatu.
Poezja najnowsza, po latach spoglądania jej podmiotów w lusterko, spacerach Marcina Świetlickiego po knajpach i Jacka Podsiadły po górach i łąkach, jakiś czas temu wreszcie zaczęła rozglądać się wokół siebie i dostrzegła ten problem z niezwykłą ostrością. Może nawet nie tyle dostrzegła, ile raczej – jak znakomicie uchwycił to kiedyś Grzegorz Jędrek w swoim eseju o żarliwości opublikowanym w "Wakacie" – odczuła i boleśnie doświadczyła na własnej skórze. I może właśnie dlatego – a nie z powodu rzekomej niezrozumiałości jej gier językowych – skazana jest na promocyjną porażkę, dopóki trzyma stronę "poniżonych i bitych".
"Wakat. Notoria", (czy też "Wakat Online") jest obecnie jednym z najciekawszych pism literackich. Powstaje przy Staromiejskim Domu Kultury w Warszawie. Wychodzi w formule hybrydowej (numer papierowy do kupienia i teksty dostępne za darmo w sieci). W przeciwieństwie do wielu innych pism "papierowych" stara się nadążać za nowymi zjawiskami w literaturze, a nawet projektować i wyznaczać  trendy. "Wakat" często daje szansę twórcom szeroko nierozpoznawalnym (szczególnie poetom) cały czas trzymając rękę na pulsie literatury…
"Wakat", czyli czasopismo i środowisko warszawskich poetów, kojarzone z awangardą, lingwizmem, ambicją mówienia i czytania inaczej. Młodzi, radykalni, bezkompromisowi, utalentowani. Czy to oni okażą się siłą sprawczą poezji jako sztuki, która nas zaskakuje, wyzwala ze schematów, każe myśleć i na nowo definiować rzeczywistość? To bardzo możliwe.
Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!