Wiersze

Żaby, wrony i trzy razy

w mojej wiosce wszystkie dzieci są białe.
ale czymś się różnią. mają włosy na plecach,
albo na rękach, na sutkach, na kciuku u stopy.
nie wiem z czego to wynika.
chemia? możliwe.
fakty są takie! nie ma sensu tego golić.
odrośnie potrójnie.
ofulam was, lasek jest gajem.
w naszym niebie żołnierz rodzi się z takiej pochwy.
przykra ci broda? ogoliłaś łono? w jakim jest kolorze?
a widzisz, tu się nie rozumiemy!

 

Żywa i zdrowa

nazywam się Suzanne
Kray.
mam na sobie
czarną spódnicę
i czarny golf.
byłam karana.
mój mąż nie pracuje
w cyrku,
pracuje w księgarni.

mogłabym dodać,
że złapałam boga za rogi,
że posłał, zaścielił, wyobraził.
gdy pierwszy raz nazwał
zdzirą, obeszło mnie to.
gdy nazwał po raz drugi,
zastanowiło.
sam zwykł mówić, że słowo
zdanie dwa razy wypowiedziane
musi mieć znaczenie.

 

Wszyscy, z którymi nie chcę rozmawiać

postanowiłam się odciąć?
na koncercie Balkan Beat Box stoję
na scenie. nie jestem niezauważalna.
nie cierpię na syndrom omysyi,
który poddaliście etymologii japan.
obronię plagę ludzi odosobnionych.

hiku!
nie zezwolić:
zunifikować się,
pojąć rytuałom,
zlinczować normom,
dopasować;
zniknąć.

stres? poczucie osamotnienia?
zagubienie? niechęć do rywalizacji?
odrętwienie?
nie.

komoru!
śpijcie w dzień – nie w nocy,
bez zastępczej siostry i brata,
przeciągnijcie się w celi.

 

Symbol męskości Hatszepsut

wywodzę się z dobrego obyczaju czystości.
przestrzegało się go od czasów pierwszej
dynastii do końca Nowego Państwa.

początkowo nosili mnie jedynie obcokrajowcy,
lub ci, którzy zaniechali golenia z powodu ubóstwa.

z czasem stałam się symbolem władzy i potęgi.

gdy ubierał mnie faraon, byłam długa, trójkątna
i ondulowana. niestety sztuczna. przytrzymywał
mnie wtedy tasiemką biegnącą za uszami.

najbardziej lubię się na wizerunkach zmarłych.
na maskach pogrzebowych władców jestem
wąska, pleciona i zakrzywiona na końcu.

odkąd zwykli ludzie przestali mnie nosić,
przyprawiam tylko bogów.

Ewa Olejarz

(1974) Finalistka kilku ogólnopolskich konkursów poetyckich, m.in. III–V OKP o Granitową Strzałę oraz XVII OKP im. Jacka Bierezina. Laureatka XXII i XXIII Turnieju Jednego Wiersza im. Rafała Wojaczka oraz XI Otwartego Turnieju Jednego Wiersza o Srebrną Monetę K. I. Gałczyńskiego. Finalistka I i II Otwartego Turnieju Jednego Wiersza im. Barbary Dziekańskiej oraz konkursu na najlepsze polskie opowiadanie roku 2014 organizowanego przez Towarzystwo Aktywnej Komunikacji w ramach Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania we Wrocławiu. Pisze artykuły historyczne, opowiadania i poezję. Publikacje m.in. w Opolskich Konfrontacjach Historycznych, „Zeszytach Gliwickich”, „Śląsku”, „Akancie”, „Arteriach”, „Cegle”, „Migotaniach” i „Toposie”Mieszka w Zabrzu.

Zobacz inne teksty autora:

    Wakat – kolektyw pracownic i pracowników słowa. Robimy pismo społeczno-literackie w tekstach i w życiu – na rzecz rewolucji ekofeministycznej i zmiany stosunków produkcji. Jesteśmy żywym numerem wykręconym obecnej władzy. Pozostajemy z Wami w sieci!